Stwórca popełnił, w moim mniemaniu, jakiś błąd, z krzywego kawałka drewna tworząc istotę człowieczą, tak niedoskonałą. Myślał podobnie Cioran, myślał podobnie Schopenhauer, a z pęknięcia pomiędzy człowiekiem, a doskonałością Mistrz Eckhart ciosał ścieżki do świętości. Odwoływanie się do takich osobników jest szukaniem usprawiedliwienia w elitach, a nam przecież elity nienawistne są i basta.
Nie zmienia to faktu, że właśnie z pęknięcia w człowieku bierze się potrzeba poszukiwania, pęd do euforii, zapomnienia, otępienia, a pęknięcie takie zawiera w sobie tyleż przyczyn, ile jest osobników, przy czym każdy z nich po swojemu reaguje na zadrę w swoim jestestwie. Jednym z wielu sposobów jest spożywanie substancji odurzających, chociażby alkoholu.
Alkoholizm, czyli objaw choroby
Walka z alkoholem jest w istocie walką o doskonałość świata, który niedoskonałym jest już w w zamyśle Stwórcy. Człowiek wyobraził sobie, że jest w stanie taką doskonałość stworzyć i zmierza ku temu budując cyborgi, maszyny bez ludzkich wad, które nie będą odczuwać bólu i nie będą poddawać się zdrożnym zachciankom. W pysze swojej człowiek ustami talibanu głosi, że tylko taki człowiek-cyborg może być szczęśliwy.
Poszczególne pęknięcia to cechy jednostkowe, indywidualne. Zasypywanie ich to eliminowanie indywidualizmu. Cyborgi są ponadjednostkowe i dlatego doskonale szczęśliwe, a zatem obojętne. Niektórym o to właśnie chodzi, abyśmy wszyscy stali się obojętni. Takie właśnie szczęście otwierają przed nami.
Dodaj komentarz