Arrogant Frog Malbec [Spring Limited Edition 2016], w cenie 57,00 PLN za butelkę (0,75), zakupione w sklepie 6Win w Białymstoku (czerwone wytrawne, szczepy: malbec). Firmowane przez The Humble Winemaker – Francja.
Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, bloger stoi w rozkroku z powodu dylematu: publikować jak najczęściej, czy też publikować ładnie teksty (w jego mniemaniu) dobre. Współczesność stoi nad blogerem z pałą bejsbolową i nakazuje płodzić szybko i dużo, zaś szybko i dużo zabiera czas na zastanowienie. Do własnego tekstu trzeba nabierać dystansu, w narcystyczny sposób odczytywać go na różne i wielorakie sposoby po to, aby po kilku dniach umieć go wrzucić do kosza, lub też opublikować po zupełnej przeróbce. Taż blogowanie to literatura, a literat dążąc do doskonałości w dążeniu tym wyraża szacunek wobec swoich czytelników.
Takie przemyślenia chodzą po głowie, a piję – przy tym – bardzo ciekawe wino, na którym sprzedawca chciałby zbić fortunę i wrzucił marżę godną Krezusa. Wino to powstało w piwnicach guru francuskiej winnej Nowej Fali, Monsieura Jean-Claude Masa z Południa (chociaż nie globalnego) i w arogancki sposób nazwało się żabą, adresując tym samym jakiś przekaz do hipsterów nad Sekwaną i Wisłą.
Co żaba chciała przez to powiedzieć, nie wiem, ale wino jest bardzo dobre. Znów, uwaga, nie jest to wino wielkie, jako że hipsterom nie dzieła sztuki są potrzebne, a miłe spędzanie czasu, więc bardzo dobre to tylko i aż bardzo dobre. W detalu we Francyjej flaszka kosztuje 6 €, w Białymstoku 57 PLN, wydaje mi się, więc, że marża przekroczyła wartość loco factory. Pojawia się odwieczny handlowy dylemat: czy sprzedawać dużo z małą marżą, czy też niewiele z marżą pokrywającą wszystkie koszty świata? Koleżka dodał: „a wyobrażasz sobie, jaki oni muszą w tym sklepie czynsz płacić?” No, właśnie.
Arrogant Frog Malbec [Spring Limited Edition 2016]
Barwa prawie fioletowa, w nosie czarny bez i śliwkowy kompot. Usta duże, w nich gęstość, w której drzemie odłamek absolutu, trochę oleisty i lepki, w nasmaku drzemiaste, śliwkowe, potem stopniowo czekoladowe z kontrapunktem kwaśnej wiśni. Koncentracja znakomita, w posmaku taniny długaśne na podniebieniu. Bardzo dobre, ale nie polecam. Vredit zdorowju.
Dodaj komentarz