Chevalier de Fauvert Merlot Pays d’Oc Indication Géographique Protégée 2014, w cenie 11,99 PLN za butelkę (0,75), zakupione w markecie Lidl w Grajewie (czerwone wytrawne, szczepy: merlot). Wino butelkowane przez tajemnicze D-NW 170 002 – Francja.
Następne wino pod kieszeń Polski Powiatowej, bez korka, a z nakrętką (a to się wygodnie otwiera w plenerze). Jednoodmianowy merlocik. Stoi grzecznie na półce z najtańszymi (w Lidlu jest taka osobna półeczka, wygodne to i sprawiedliwe). W skromności tego sieciowego zakątka nazwać nawet wypada tę flaszkę „flaszką tygodnia”, tak bowiem świetnie wpasowała się z kotletem.
Chevalier de Fauvert Merlot Pays d’Oc IGP 2014
Okręgłośliwkowy merlocik, w aromacie trochę przydymiony, po śliwkowemu nieco słodkawy, ale z pieprzem tanin w tle, wcale nie wyprany ze smaku na dyskońcią modłę. Dla równowagi w tle jakaś kwaśna, choć nie za bardzo, wisienka. Do tego długi, bo odnalazł się wreszcie ziołowy posmak. Okrągły, trochę tłustawy i dobrze skoncentrowany, no i absolutnie pozbawiony beczki. Nic tylko pić i kocie wąsy oblizywać. Znakomity pod makaron z sosem pomidorowym, ale taki niewyrafinowany makaron, bardziej proletariacki. Do ośmiorniczek może nie pasować. W dodatku vredit zdorovju.
Dodaj komentarz