Domaine de Maisonneuve Saint-Georges Saint-Émilion, Appellation Saint-Georges Saint-Émilion, rocznik 2011, w cenie 24,99 PLN za butelkę (0,75), zakupione w markecie Lidl w Białymstoku (czerwone, wytrawne, szczepy: kupaż – prawdopodobnie merlot, cabernet sauvignon, cabernet franc). Wino butelkowane u producenta przez CVA-ZAC La Mouline – Francja.
Winiawka, która mnie bardzo zawiodła i przerwała ciąg zachwytów nad lidlowsko-francuskimi wspaniałościami.
Domaine de Maisonneuve Saint-Georges Saint-Émilion AOC 2011
W nosie przede wszystkim alkohol, nieco tytoniu i dymu. Kolor standardowo czerwony bardzo ciemny, klarowny i błyszczący. Przy pierwszym podejściu owoc spory i bardzo gorzki, taniny pieprzne, kwasowość nieznaczna, za to nieustanna gorycz w tle, struktura średnia, koncentracja średnia. Posmak krótki, nieokreślony. Następnego dnia przy takiej samej temperaturze spożycia jeden wielki kwas, od nasmaku po posmak, struktura żadna, koncentracja żadna. Wina nie polecam, chyba że do sosów.
Dodaj komentarz