Doña Casilda Rioja Denominación de Origen Calificada, rocznik 2015, w cenie 22,00 PLN za butelkę (0,75), otrzymane do degustacji od firmy ViniTeranio (czerwone, wytrawne, szczepy: tempranillo, viura). Wino produkowane i butelkowane przez – Bodegas San Martin de Abalos – Rioja Alta – Hiszpania.
Odwiedzając Bilbao można trafić do parku poświęconego Casildzie Iturizzar, która zapisała się w historii tego miasta wyjątkową dobroczynnością. Musiała być osobą wyjątkową, jeśli czczą ją nawet w innych częściach Hiszpanii, nazywając jej imieniem chociażby wino.
Każda butelka wina to konkretna osoba, zawiera przecież w sobie wyjątkowe zestawienie własnych cech i nastroju osoby pijącej. Mówimy, że jest nas 40 milionów Polaków, a każdy jest zupełnie inny, a z winem jest zupełnie tak samo. Pewne nasze cechy wspólne wynikają z regionu, w którym żyjemy, z odmiany mówionego języka, z warstwy społecznej; w winie natomiast z terroir, rocznika, opadów w danym roku i tak dalej. Doprawdy, trzeba mieć odwagę nieomal boską, by opisem kwalifikować raz na zawsze smak tak ulotny i tak poddany nastrojom. Tym zresztą różni się wino od innych napojów i w tym zawiera się jego szlachetność.
Próbując opisać ulotność odwołujemy się do jakichś sztywnych kanonów, które przybliżają nas jedynie do tego, co każdy z osobna powinien umieć w winie odnaleźć.
Czym, dla mnie, różni się Rioja od Ribera del Duero, albo od La Manchy? W jakiś sposób przekładam to sobie na muzykę. Rioja jest w tonacji dur, w kategoriach Hamvasa jest męskie i słoneczne (choć tysiące w tym niuansów), Ribera del Duero zaś raczej gra w molach, pod światło księżyca, bardziej kobiece jest (i również w tysiącach charakterów). La Mancha, być może, bardziej przypomina ludowe piosenki, gamy eolskie, sterczące dziewczęce piersi na polu w czasie zbiorów. Takie bardziej bukoliczne i radosne. Są to jednak kolejne przybliżenia, a smaku w danej chwili nie da się zapisać ani w php5, ani w html5, więc niech każdy postara się raz w życiu stać poetą.
Ktoś ostatnio napisał gdzieś, że Rioja Alta sucha jest, koścista i pozbawiona owocu. Wino, które próbowałem, młodym będąc pochodzi właśnie z Rioja Alta. Radości jest pełne i swoistej stanowczości, a zupełnie nie mieści się w opisie słynnych recenzentów. Cóż, trzeba do każdego wina, jak do człowieka, podchodzić z miłością i starać się opisać przede wszystkim siebie po to, by przekazać prawdę.
Doña Casilda Rioja D.O.Ca 2015
Wino to nie materia, to fenomen (po naszemu zjawisko), a Doña Casilda to rzeczywiście fenomen prawdziwy. Jest kolejną twarzą nieodgadnionego tempranillo, co do którego im więcej piję, tym mniej jestem pewien, że jest to ciągle ten sam i taki sam szczep. Pozbawię, więc, czytaczy przyjemności opisu barwy, aromatu, smaków w nasmakach, śródsmakach, posmakach i zaproszę do osobistego spotkania z Doñą Casildą, jako że jej wyjątkowa dobroczynność otwarta jest na każdego. No ale pić nie wolno, vredit zdorovju.
Dodaj komentarz