Otóż strofowano mnie dzisiaj za brak zdecydowania, za mieszanie tematów, za Boga wtrącanie do spraw niegodnych (w podtekście: bom sam niegodny), za hamletyzowanie godne Biedronia, czyli też podstarzałego Wertera. I cóż, wcalem się nie przejął. Uznaję diagnozy postawione przez reprezentację dobrej zmiany, nie identyfikuję się z metodami, jako że mam prawo z piedestału mego pokolenia […]