Przekroczywszy smugę cienia, albo będąc już bardziej po drugiej stronie chmury, czuję, że pióra w skrzydłach mam lżejsze nieco i mniej w nich wosku. Mogę, więc, lecieć coraz wyżej i słońce nie strąci mnie w dół. Im wyżej jestem, tym więcej pamiętam. Szczegóły stają się wyraźniejsze, krawędzie ostre, dawne zagmatwania rozplątują się nagle i w […]