tokuchniakoali

Moda na chlapanie ozorem

16 marca, 2018 by koala Leave a Comment

Taka przyszła moda, zresztą dotycząca całego świata, którego zakątki bada teraz znakomicie robot Googla, że chlapie się ozorem bez opamiętania. Chlapie Mateuszek, chlapie Jędruś Sebastianek, chlapie Trampek, chlapie nawet Pucio (zwykle opanowany). Chlapie, też, przyjaciel Zygmuś, no bo czemu miałby nie chlapać. Takie to mamy chlapozorne czasy.

Pies Maniek woli dłonie wylizywać. Szczeka też, ale na szczęście nie rozumiemy wielce zawiłego przekazu. Może też ozorem chlapie. O kotach nie wspominam, bo te raczej mruczą.

Rano pomyliłem żurawia z bocianem. Para żurawi spaceruje po bagienku za stawem. Kiedy zbliżamy się do bagienka z poszukującym polnych myszy Mańkiem, żurawie majestatycznie odlatują na pobliskie pole i nikną na tle zaoranych skib. Chlapiąc ozorem nadchodzi wiosna.

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: chlapanie ozorem, Jędruś Sebastianek, Maniek, Mateuszek, Pucio, Trampek, wiosna, Zygmuś

Interludium

2 marca, 2018 by koala Leave a Comment

Trump wprowadza stalowe cła, marzec już za oknem, mróz popuszcza, żyć, nie umierać, należy. Na polach, łąkach i drogach jeszcze sporo śniegu, miękkiego, puszystego, co cieszy psa Mańka z pyskiem otoczonym białym szaliczkiem radośnie rozpuszczającym się na podłodze i płynącym prawie tak samo, jak płynie moje wspominanie. Coś się w Kosmosie przekręciło, może załatwił przekręt Urubko na K2 (po cichu, bo z Panem układać się trzeba w milczeniu) i wracają siły, jak z dalekiej wycieczki.

Tymczasem w telewizornii przepychają się jedni zwalając na drugich, co przypomina dawne radiowe audycje: a w Ameryce to Murzynów biją. Zamiast przeprosin i zastanowienia słyszę: a w Ameryce to Murzynów biją. Taki samograj na każdy temat, co za często powtarzany obrzydzić może, a nie pomóc. Otóż wróbel kradnie sikorce ziarno i wrzeszczy: a w Ameryce to Murzynów biją.

Prawda o uzurpatorach śpi sobie gdzieś w archiwach w pobliskim Grajewie, ten zaś na Podlasiu będąc do Mazowsza należy. Żurawie odezwały się na bagnach. U sąsiadów powiła gruba kotka, więc będą nowe kocięta. Czyli wraca wszystko, co po staremu, nieustannie obracając młyńskie koło czasu, a dzień jest coraz dłuższy.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Grajewo, Maniek, mazowsze, trump, urubko podlasie, uzurpator

Przymierze

19 lutego, 2018 by koala Leave a Comment

Otóż Pan w przymierzu cały świat zawarł, zwierzęta także i karać będzie tych, co sprzeniewierzyć się zechcą. Niestety mamy Pana za nic, słowa traktujemy tak, jakby nic nie znaczyły i tylko nasze egoizmy zauważamy. Nawet instynkt samozachowawczy nam wysiada. Zwierzęta cierpią najbardziej.

Nie są one pokręcone w motywacjach, patrzą w oczy ufnie, gryzą zwykle, kiedy trzeba, nie zabijają bez potrzeby. Owszem, walą kupy gdzie popadnie, jako że obca jest im polityczna poprawność, ale nie podpalają świata dla rozrywki. Nie epatują chamstwem na salonach i słomy w butach nie mają, bo butów nie noszą. Kretów szukają w norach i skaczą za sikorkami.

Pies Maniek zna miejsce swoje i porę karmienia. Na spacerze szaleje wśród wyschniętych traw i biega po zamarzniętych kałużach. W domu szczeka, kiedy słyszy nadjeżdżające traktory pilnując domowego spokoju. Psa Mańka głupota nie ukarała poczuciem nietolerancji i zdziwiony patrzy na mnie, kiedy na telewizor się złoszczę.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Maniek, Pan, pies, telewizor

Po obu stronach chmury

27 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Przekroczywszy smugę cienia, albo będąc już bardziej po drugiej stronie chmury, czuję, że pióra w skrzydłach mam lżejsze nieco i mniej w nich wosku. Mogę, więc, lecieć coraz wyżej i słońce nie strąci mnie w dół. Im wyżej jestem, tym więcej pamiętam. Szczegóły stają się wyraźniejsze, krawędzie ostre, dawne zagmatwania rozplątują się nagle i w płucach jakoś mniej duszno, chociaż wysokość zabrała tlen.

Wracają do mnie wszystkie zwierzęta; i te, które odeszły cicho i bez cierpienia, i te, którym okrutny człowiek odbierał radość swobody po to, aby porzucić na potępienie. Patrzą wiernymi ślepiami, podają łapy, łaszą się, mruczą wtulone we wspomnienia. Żywy pies Maniek domyśla się ich obecności i skacze z radości do kolan. On jest jeszcze po dolnej stronie chmury.

Z wysokości niczego nie żałuję. Przy okazji pogrzebów przyjaciół z radością witam znaki krzyża kreślone na piersiach przez starych towarzyszy i wybaczam im niegdysiejsze pochopne opinie o rzekomych zdradach. Przecież broń Panie Boże, ich znak krzyża teraz już zdradą nie jest, jeżeli chroni przed kolejnym strąceniem z piedestału. Po obu stronach chmury nadal jesteśmy wszyscy tacy sami i takiego samego losu możemy się spodziewać.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: broń Boże, chmury, Maniek, słońce, tlen

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in