tokuchniakoali

Dornfelder Pfalz 2015

16 stycznia, 2024 by koala Leave a Comment

Dornfelder Pfalz, rocznik 2015, w cenie 11,99 PLN za butelkę (0,75) zakupione w markecie Lidl w Grajewie (czerwone półwytrawne, szczepy: dornfelder). Wino butelkowane przez  Peter Mertes KG Weinkellerei – Niemcy.

Wszelka przesada implikuje określone skutki, a także ograniczenia warsztatowe. Jeśli nazwałbym grenache z Aragonii antywinem, to w jaki sposób miałbym określać inne, o wiele gorsze, a także mniej charakterystyczne, sikacze? Chyba że chciałbym wokół aragońskiego produktu wywołać jakiś mały skandalik, co marketingowo skutkowałoby większą sprzedażą. Nie wiem, jam koala o malutkim rozumku.

Dornfelder Pfalz 2015

I otóż w tym samym Lidlu, gdzie postawili „antywino”, stoi – wcale nie w kąciku – coś, co trudno nazwać i czego nikomu nie polecę. Kadarki z imienin cioci Malwinki są przy tym dziele cudem wytworności. Kosztując tę winiawkę Teść skrzywił się niepomiernie, a koleżanka Małżonka, zakrztusiwszy się, nic nie powiedziała. Tutaj to była beczka, przy której hiszpańskie beczki niczym są i basta, a chodzi o Dornfeldera z Palatynatu i to świeżego, z 2015 roku. Jak oni to zrobili? Nie mam zielonego pojęcia. Bardzo nie polecam.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Dornfelder, Grajewo, lidl, Niemcy, Peter Mertes KG Weinkellerei, Pfalz

Sangiovese Toscana IGT 2016

5 listopada, 2023 by koala Leave a Comment

Sangiovese Toscana Indicazione Geografica Tipica , rocznik 2016, w cenie 29,99 PLN za butelkę (0,75), zakupione w markecie Intermarché, Grajewo (czerwone wytrawne, szczepy: sangiovese ).  Wino produkowane i butelkowane przez tajemniczą spółdzielnię C.S.C. srl w Toskanii – Włochy.

Niezależnie od tego, z kim bloger lubi się zadawać, czy też do kogo adresuje pojękiwania, powinien bardzo zwracać uwagę na to, jak pisze. Właśnie, nawet nie co pisze, ale jak pisze i to w najprostszym, nieomal graficznym znaczeniu. Czytający nie znoszą literówek, bo obraz na ekranie/monitorze powinien być w prostocie doskonały. Intelektualnie, do tego, nie cierpią niedomówień, ironii, metafor, trzeba im walić jasno kawa na ławę. Wtedy, być może, uda się uniknąć losu pewnego toruńskiego profesora, któremu pokręciły się znaczenia symboliczne z konkretnymi, co umieściło go na całe trzy dni na ekranach telewizorów, jako że corrupt pomylił z rotten, a może i perverse. Trzeba zawsze uważać i hołdować jednoznaczności, a do tego wiedzieć, do kogo się przemawia.

Żeby więc pozostawić wreszcie w spokoju Rydzewskiego, który nagle stał się winiarzem, pojechałem do Grajewa. Rydzewski, na razie, uległ wyczerpaniu, bo w końcu ileż to win można umieścić na jednej, nawet dużej, półce. W Grajewie odwiedziłem Francuzów, aby zakupami wspomóc ten zabiedzony naród i kupiłem kilka win, o których stopniowo będę sprawozdawał. Zacznę od Włocha, ale będą również Gruzini.

Włoch stosunkowo nietani (29,99), lecz cena sugeruje, że nie było żadnych zniżkowych kombinacji w produkcji masowej (o masowości świadczy tajemniczy producent, którego trudno w Internecie wytropić). Tak jakoś bywa, że producenci nieuciekający w anonimowość są bardziej elitarni.

Sangiovese Toscana IGT 2016

Barwa mocno rubinowa, błyszcząca i klarowna. Nosy wszystkie trzy pełne alkoholu na kwiecistej łące, w trzecim nosie dymu z ogniska nie znalazłem. W smaku śliwki suszone i kwasowość z wiśni, w nasmaku, śródsmaku, jako i w posmaku. Trochę zielonych gałązek suchości zimnego kamienia. Koncentracja niezła, ciało średnie, raczej szczupłe (ale nie kościste). Posmak średnio długi. Przyzwoite (o święta poprawności, jakżeby wino mogło być nieprzyzwoitym?) Nie polecam. Vredit zdorovju.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Grajewo, sangiovese, toscana

Teliani Valley Saperavi 2014

3 listopada, 2023 by koala Leave a Comment

Teliani Valley Saperavi, rocznik 2014, w cenie 24,99 PLN, pochodzące z marketu Intermarché w Grajewie (czerwone wytrawne, szczepy: saperavi). Wyprodukowane i butelkowane przez Teliani Valley JSC w Kachetii, Gruzja.

Tym razem saperavi bez dodatku Old Gruzia, ale od tego samego wytwórcy i z rocznika 2014. Pijąc je miałem wrażenie dejà vu, przypominało mi bardzo pewne hiszpańskie wina z Ribera del Duero. Nie wiem, czy takie wrażenie kryły się w zamyśle enologa; cokolwiek myślał, stworzył wino warte najlepszych stołów.

To Saperavi zasługuje na moje pochwały, mam nadzieję, że nie tylko moje. Rzeczywiście bardzo dobre wino, dostojne, rozważne, szczególnie w dniu następnym (wymaga powietrza po to, aby się otworzyć).

Kolor intensywnie wiśniowy z fioletowymi mocno refleksami, bardzo ciemny. Zapach sadu z czerwonymi owocami, a w trzecim nosie niewielki dym.

Teliani Valley Saperavi 2014

I tak jak w Ribera del Duero soczystość, oraz znakomicie wyważone taniny, z kwasowością w tle, a także nieśmiałą słodyczą pochodzącą od słońca, koncentracja bardzo dobra, ekstrakt spory. Wina jednak nie polecam. Wredit zdorowju.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Grajewo, Gruzja, Intermarché, Kachetia, saperavi, Teliani Valley

Angelo Rocca & Figli 'Zilumari’ Cabernet – Merlot Sicilia IGT 2020

6 września, 2023 by koala Leave a Comment

Angelo Rocca & Figli 'Zilumari’ Cabernet – Merlot Sicilia Indicazione Geografica Tipica, rocznik 2020 w cenie 27,00 PLN za butelkę (0,75), zakupione w netto w Grajewie (czerwone wytrawne, szczepy: cabernet sauvignon, merlot). Wino sygnowane przez Angelo Rocca & Figli – Włochy.

Bordoski blend z Sycylii, butelkowany pod Mediolanem, czyli wybuchowa mieszanka koncepcji. Niespodzianka, jako że nie oczekiwałem czegoś takiego w supermarkecie. W różnych portalach winnych chodzi po 45 – 50 PLN, a tutaj skromne 27,00. Zupełnie dobry interes. W ustach wybuch.

Cabernet sauvignon strzelił najlepszym, co w sobie ma, merlot dodał śliwkowego dżemu, Sycylia słońca, czyli krągłości owocu. Zakręcone taniny z czarnym pieprzem, paloną kawą i dymem ogniska. Warto było, strzał w dziesiątkę i nawet nie będę narzekał, że Angelo Rocca & Figli to teraz nade wszystko biznes, nie winiarze.

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Angelo Rocca & Figli, Cabernet, cabernet sauvignon, Grajewo, IGT, indicazione geografica tipica, merlot, netto, sicilia, Włochy, Zilumari

Cepa Lebrel Edición Especial Graciano Rioja D.O.Ca. 2016

10 marca, 2019 by koala Leave a Comment

Cepa Lebrel  Edición Especial Graciano Rioja Denominación de Origen Calficada,  rocznik 2016, w cenie 24,99 PLN za butelkę (0,75), zakupione w markecie Lidl w Grajewie (czerwone wytrawne, szczepy: graciano).  Butelkowane przez  Bodegas Isidro Milagro – Hiszpania.

Cepa Lebrel wydaje się marką Lidla, przygotowaną dlań i zabutelkowaną przez hiszpańskiego winnego potentata z Riojy – Bodegas Isidro Milagro. Zainteresowała mnie tym razem dość krzykliwa etykieta, no i szczep graciano, raczej trudny, jeśli występuje w pojedynkę (chociaż bez wątpienia interesujący). W smaku, zresztą, obecność drewna nie wynika wyłącznie z zastosowanej beczki.

 

Wzruszyła mnie także szczerość Lidla w opisie wina, który ośmielam się zacytować: „ciemnopurpurowe, wręcz nieprzejrzyste wino z odmiany graciano. Trunek reprezentuje nowoczesny trend w produkcji win jedno-odmianowych z regionu Rioja. W zapachu przyjemna kompozycja aromatów czarnej porzeczki, wiśni, jeżyny, eukaliptusa, dymu i skóry. Usta zwracają uwagę na podkreśloną kwasowość, typową dla szczepu, oraz przyjemnie cierpkie garbniki. Nie jest to wino wielkie, czy głębokie, ale sprawia radość bezpośrednim i wyrazistym charakterem.”

Otóż ze względu na charakterystyczny drewniany smaczek graciano łatwo skojarzyć z beczką,  a jeśli jest ona zbyt ostentacyjna, owoc ginie pod stosami desek. W przypadku tego wina „radość bezpośredniego i wyrazistego charakteru” jest zauważalna tuż po otwarciu butelki. Wino trzeba pić tu i teraz. Pite natomiast w dniu następnym zbyt mocno trąci drewnem. W pierwszym dniu jest wybitnie pijalne.

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Bodegas Isidro Milagro, cepa lebrel, Denominación de Origen Calficada, Edición Especial, graciano, Grajewo, hiszpania, lidl, Rioja, wina z supermarketów

Rex Tillerson i megalomania

14 marca, 2018 by koala Leave a Comment

Jako że niektórzy uznali, iż dymisja Króla syna Tillera została spowodowana tym, iż jeden z naszych władców nie zechciał odpowiedzieć na telefon, gęsi nad jeziorem strasznie się zasumowały, no bo jak to, politykę Waszyngtonu w Warszawie kształtują? O czasy, o obyczaje, kiedy to nic pewnego z niczego nie wynika. Do tego przedwiośnie wcale nie chce korzeni zapuścić i ucieka na Południe. W tym roku może być ciekawie.

Blogerstwo szuka okazji i zarobku. Sprzedawcy zastanawiają się, jak niedzielę obedrzeć ze szlachetności. Politycy nie bardzo wiedzą, czego nie wiedzą i kręcą się za własnymi ogonami. Obłoki napęczniałe śniegiem zatrzymują się nad Grajewem i ani chybi spadnie coś na głowę.

Megalos znaczy wielki, a mania wielkości bywa potrzebna tam, gdzie brak celu i można byłoby się pogubić. Nie powinna stać się celem sama w sobie i dla siebie. Po gęsiach przylecą kaczki, potem pojawią się bociany, odejdą kolejni królowie. A jednak się kręci, jako że Wieczność na tym polega.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: blogerstwo, Grajewo, król, Rex Tillerson, Warszawa, Waszyngton, Wieczność

Interludium

2 marca, 2018 by koala Leave a Comment

Trump wprowadza stalowe cła, marzec już za oknem, mróz popuszcza, żyć, nie umierać, należy. Na polach, łąkach i drogach jeszcze sporo śniegu, miękkiego, puszystego, co cieszy psa Mańka z pyskiem otoczonym białym szaliczkiem radośnie rozpuszczającym się na podłodze i płynącym prawie tak samo, jak płynie moje wspominanie. Coś się w Kosmosie przekręciło, może załatwił przekręt Urubko na K2 (po cichu, bo z Panem układać się trzeba w milczeniu) i wracają siły, jak z dalekiej wycieczki.

Tymczasem w telewizornii przepychają się jedni zwalając na drugich, co przypomina dawne radiowe audycje: a w Ameryce to Murzynów biją. Zamiast przeprosin i zastanowienia słyszę: a w Ameryce to Murzynów biją. Taki samograj na każdy temat, co za często powtarzany obrzydzić może, a nie pomóc. Otóż wróbel kradnie sikorce ziarno i wrzeszczy: a w Ameryce to Murzynów biją.

Prawda o uzurpatorach śpi sobie gdzieś w archiwach w pobliskim Grajewie, ten zaś na Podlasiu będąc do Mazowsza należy. Żurawie odezwały się na bagnach. U sąsiadów powiła gruba kotka, więc będą nowe kocięta. Czyli wraca wszystko, co po staremu, nieustannie obracając młyńskie koło czasu, a dzień jest coraz dłuższy.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Grajewo, Maniek, mazowsze, trump, urubko podlasie, uzurpator

Nocnoautobusowa

16 lutego, 2018 by koala Leave a Comment

Nocnoautobusowa uderzyła mnie przez łeb obuchem kleyffowego zawodzenia ponad lekko zmrożoną oczywistością Grajewa w drodze do Prostek i zmusiła do zastanawiania się nad losem suwerennym, jako że w Powiatowej mieszkając czuję się bliższy mitycznego suwerena niż ktokolwiek inny, a może też sam suwerenem będąc mam jakieś specjalne prawa ponad innymi prawami, a więc czy w formule Radbrucha odnaleźć mnie można, czy też powstała dla mnie jakaś inna, nie naturalistyczna, a czysto polsko-romantyczna formuła, dajmy na to Ziobry. Otóż poczuwszy nagle, żem władzę uzyskał, choć pozbawiony należnych nagród, wydało mi się, iż kochanym być powinienem, no bo jako suwerennie wyjątkowego inni muszą mnie wyłącznie kochać. Ale czy kochać to zgadzać się na wszystko? Czy więc słomę w butach świeżo po rżysku przebiegłych mogę światu stawiać za wzorzec?

Otóż władza to zbiorowy i mozolny obowiązek. Suwerenem będąc sam w taki obowiązek łeb zaprząc pozwoliłem i dlatego drogę do doskonałości Pan mi nakazał jako główny imperatyw, czyli wspinanie się po drabinie do elit, czyli do nieba,  czyli po pokorę i naukę, nie zaś, abym świat łajał za to tylko, że innym jest niż na łąkach i polach moich. Po stokroć odpowiedzialność większą czuć winienem, niż ci, co ambicji suwerennej władzy nie mając ulice i zagranicę wybrali (no bo cóż innego wybrać mogli na ulice zepchnięci). Nie oni przecież rządzą.

A jako że Pan życiem mnie, czyli suwerena obdarował, to i zrzucił na barki ciężar służebności. Służyć wymaga miłości, no bo po to, by być kochanym, kochać trzeba. A miłości nie uświadczysz świata nienawidząc. I tak to na drodze z Grajewa przypominam sobie historie różniste z niedawno minionego wieku zadając także i takie pytanie: czy łaska bycia suwerenem nie jest przypadkiem diabelskim przekleństwem?

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: formuła Radbrucha, formuła Ziobry, Grajewo, Kleyff, nocnoautobusowa, powiatowa, Prostki, suweren

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in