tokuchniakoali

Zmienić wszystko, aby wszystko pozostało po staremu

29 marca, 2018 by koala Leave a Comment

Obejrzałem sobie wczoraj wieczorem Lamparta, powrócił do mnie Tomasi di Lampedusa z italianistycznych lektur obowiązkowych i poczułem konkretne dotknięcie czasu. Sycylijski (czy tylko) bezruch wiszący w powietrzu, który w dziwny sposób od lat czuję obok siebie tutaj, w Powiatowej. Słońce, być może, nie takie i brak kolorów, jako że Powiatowej bliżej do szarości, niż do arystokratycznego szkarłatu. No i upływający czas tak samo wisi nad polami.

Film się nie zestarzał. To my jesteśmy inni. On nadal patrzy z góry jak powietrze przed nadejściem wiatru i obrazami zapycha oczy oglądającego. Ciągnie się w nieskończoność zupełnie tak samo, jak ciągnie się każde życie; nie do końca wiadomo, w jakim celu, jeśli zabraknie wiary.

Najdziwniejsze jest to, że zdarzenia sprzed 160 lat pozostają ciągłe boleśnie aktualne. Świat nie zmienia się, postęp dotyka jedynie gadżetów, pozorów, bajerów. Istota jest taka sama, wszędzie. I tyle lat po Garibaldim tutaj też wyrasta Aspromonte i nasz kolejny Prezes zmienia wszystko, aby wszystko pozostało po staremu.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Aspromonte, Garibaldi, Lampart, powiatowa, prezes, Sycylia, Tomasi di Lampedusa

Nocnoautobusowa

16 lutego, 2018 by koala Leave a Comment

Nocnoautobusowa uderzyła mnie przez łeb obuchem kleyffowego zawodzenia ponad lekko zmrożoną oczywistością Grajewa w drodze do Prostek i zmusiła do zastanawiania się nad losem suwerennym, jako że w Powiatowej mieszkając czuję się bliższy mitycznego suwerena niż ktokolwiek inny, a może też sam suwerenem będąc mam jakieś specjalne prawa ponad innymi prawami, a więc czy w formule Radbrucha odnaleźć mnie można, czy też powstała dla mnie jakaś inna, nie naturalistyczna, a czysto polsko-romantyczna formuła, dajmy na to Ziobry. Otóż poczuwszy nagle, żem władzę uzyskał, choć pozbawiony należnych nagród, wydało mi się, iż kochanym być powinienem, no bo jako suwerennie wyjątkowego inni muszą mnie wyłącznie kochać. Ale czy kochać to zgadzać się na wszystko? Czy więc słomę w butach świeżo po rżysku przebiegłych mogę światu stawiać za wzorzec?

Otóż władza to zbiorowy i mozolny obowiązek. Suwerenem będąc sam w taki obowiązek łeb zaprząc pozwoliłem i dlatego drogę do doskonałości Pan mi nakazał jako główny imperatyw, czyli wspinanie się po drabinie do elit, czyli do nieba,  czyli po pokorę i naukę, nie zaś, abym świat łajał za to tylko, że innym jest niż na łąkach i polach moich. Po stokroć odpowiedzialność większą czuć winienem, niż ci, co ambicji suwerennej władzy nie mając ulice i zagranicę wybrali (no bo cóż innego wybrać mogli na ulice zepchnięci). Nie oni przecież rządzą.

A jako że Pan życiem mnie, czyli suwerena obdarował, to i zrzucił na barki ciężar służebności. Służyć wymaga miłości, no bo po to, by być kochanym, kochać trzeba. A miłości nie uświadczysz świata nienawidząc. I tak to na drodze z Grajewa przypominam sobie historie różniste z niedawno minionego wieku zadając także i takie pytanie: czy łaska bycia suwerenem nie jest przypadkiem diabelskim przekleństwem?

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: formuła Radbrucha, formuła Ziobry, Grajewo, Kleyff, nocnoautobusowa, powiatowa, Prostki, suweren

Powiatowa na zakręcie

10 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Gdzieś pomiędzy socjalizmem, a neoliberalizmem, tak wczoraj z ust Pana Premiera usłyszałem. Poza tym dowiedziałem się, między wierszami, że trudno pogodzić się z istnieniem w organizmie, gdzie jeden z członów mając 80 milionów obywateli, rządzi. No, faktycznie trudno, ale jest wyjście: skasować organizm i stanąć sam na sam do walki z takimi 80 milionami (nieraz to się przytrafiało), albo w ramach organizmu eksterminować 80 milionową konkurencję. Wtedy zniknie jeden problem, ale pojawi się nowy: pozostali zechcą eksterminować następnego najsilniejszego i tak w kółko Mateuszu.

Skazani jesteśmy na Dialog, a narody w Dialogu są jak jednostki. Jeżeli jednostkę zniszczymy, pozostanie dumna samotność i utrata sensu dalszego istnienia. Nie ma żadnego znaczenia, czy jesteśmy między socjalizmem, a neoliberalizmem, etykiety same z siebie nie istnieją obiektywnie i ważna jest w nich żywa, czyli ludzka treść. Tak zmieniajmy organizm, aby reprezentacje poszczególnych narodów miały sens i nie mydlmy światu oczu hipokryzją, nie ważne katolicką, czy pogańską.

W świecie namieszała nowa dynamiczna, a nawet agresywna waluta: euro. W podskórnym konflikcie wybraliśmy sprzymierzeńca w dolarze, czyli w obiektywnym przeciwniku euro. Nie opowiadajmy dyrdymałek o tym, jak to przytłaczają nas Niemcy, bowiem – póki co – reprezentujemy nie nasze rzeczywiste interesy, a interesy konkurencyjnej waluty. Zrobiliśmy szpagat w organizmie, który nas utrzymuje podpierając się drugim, który chciałby sobie euro podporządkować i nie wiem, na ile siły mamy, aby szpagat nas nie rozerwał.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: dialog, dolar, euro, neoliberalizm, Niemcy, powiatowa, socjalizm

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in