Nocnoautobusowa uderzyła mnie przez łeb obuchem kleyffowego zawodzenia ponad lekko zmrożoną oczywistością Grajewa w drodze do Prostek i zmusiła do zastanawiania się nad losem suwerennym, jako że w Powiatowej mieszkając czuję się bliższy mitycznego suwerena niż ktokolwiek inny, a może też sam suwerenem będąc mam jakieś specjalne prawa ponad innymi prawami, a więc czy w […]