Zmierzyłem się ze wspaniałym słowotokiem Zafona, któremu hiszpański barok wymieszał się z Ameryką Łacińską (jest tam i Cortázar i Márquez), a także z zakrwawioną hiszpańską historią, której nikt się nie wstydzi. Słów tyle, że trudno je znieść, więc wolę pozostawać przy 12-zdaniowych inkantacjach, zresztą nie wierzę w uzdrawiające możliwości literatury. To, co nadchodzi, wcale nie […]