Zwierzętom zaś doradzam, aby ludziom po wsiach nie ufały zbytnio. Przynajmniej w tych naszych geograficznych rejonach, nie wspominając Malty. Człek nie tylko wie, jak sąsiada dla pieniędzy w stodole podpalić, umie też własnego psa „usunąć”, jeżeli ten samochód szczekając uszkodzi, a kierowca o szkodę się upomni. Albo flarę w tyłek przyjacielowi wsadzi i na Sylwestra […]
Trzy kroki za Hiobem
Pisanie jest dla mnie rozmową. Nie jest to jednak zwykła rozmowa z konkretnym rozmówcą, nie jest to nawet trochę abstrakcyjna rozmowa z setkami potencjalnych czytelników. Pisząc rozmawiam z Tym, któremu co rano dziękuję za to, kim i gdzie jestem. Czyż mógłbym, wobec tego, sucho opisywać przedmioty? Bodajże Buber zauważył, że trudno uznać za człowieka kogoś, […]