Nie chcę tutaj szydzić z cierpienia, lecz to, co wyprawiają dziennikarze przy okazji koszalińskiego nieszczęścia, wydaje się szczytem zidiocenia. Złapali temat, mają o czym sprawozdawać przez cały dzień, bo w dniu następnym zdarzy się coś innego i o tym nieszczęściu zapomnimy. Zadaję sobie jednak w kółko pytanie: czy wszyscy tak skretynieliśmy, że chcemy się karmić […]
Escape room
