Hilltop Kamocsay Ákos Cabernet Sauvignon, rocznik 2012, w cenie 22,99 PLN za butelkę (0,75), zakupione w markecie Piotr i Paweł w Białymstoku (czerwone wytrawne, szczepy: cabernet sauvignon). Produkowane i butelkowane przez firmę Hilltop Neszmély Zrt– Węgry.
Męczy okrutnie powtarzanie formułek, których nie do końca wyuczyć się zdołałem i redukuje się liczba owoców, a przede mną jeszcze miliony butelek do wypicia. Tak, miliony, myślę bowiem, że i z dala od żywota na ziemi piją wino i o nim dyskutują. Do tego jeszcze recenzje z wina zawierają przymiotniki, ja zaś, za Hemingwayem, nie lubię przymiotników, sądząc, że rzeczywistość tworzyć trzeba, nie oceniać. Program, jednak, bez przymiotników, to chodzenie po skałach bez butów. Na szczęście istnieją jeszcze Węgrzy, nie tylko Orbán, a także wino z Szekszárd. Zapowiedziany przeze mnie onegdaj Cabernet Sauvignon jest również z Szekszárd, gdzie – obok Villány – powstają czerwone wina, które trzeba zapamiętać. Z pewnością pamiętać będę już wypitego Merlota i nie zapomnę długo Caberneta Sauvignona.
Jeżeli chcecie poznać smaki szczepu cabernet sauvignon, poszukajcie w sieci. Nie tylko w Wikipedii, w wielu innych miejscach znajdziecie opisy, czym smakuje i pachnie i że jest z pewnością taki czerwony, jak trzeba. Od teraz kończę z podawaniem na półmisku informacji, które są wszędzie i starać się będę pisać tak, jak pisać chciałbym, choć nie zawsze mi się to udaję. Pozostawię zgodnie z moją tradycją notkę z danymi, przecież uwielbiacie znać ceny, oraz sakrament przydzielania ocen, w ten bowiem sposób tworzę sobie skalę odniesień, a zresztą my tutaj lubimy sakramenty.
Hilltop Kamocsay Ákos Cabernet Sauvignon 2012
Z tego Caberneta Sauvignona zapamiętam stanowczość i spokój. Równowagę skrajności i elegancję, która zagościła na półkach marketu, jakby przez przypadek, bez rozpychania się łokciami i, chyba, bez przesady handlowców (w końcu to tylko 22,99). Wszystko w nim ma swoje miejsce i kadencję, więc brzmi jak akord, podparty trwaniem posmaku długo, długo po wypiciu do końca. Bardzo polecam (wino, nie alkohol).