I to nie jest wcale kolejna fikcja polityczna, chociaż jakiś związek z nią zawsze można znaleźć. Wahałem się, czy ten tekst napisać, ale przeczytałem ciekawy artykuł o plusach i minusach euro w Polsce (tutaj) i stwierdziłem: a nu jaho. Jak już napisałem: euro jest groźnym konkurentem dolara w rozliczeniach, chociażby za ropę naftową. Irak padł […]
Fikcji politycznej ciąg dalszy, czyli Austro-Polsko-Węgry
Brakuje tylko Habsburgów. Tęsknota za Austro-Węgrami drąży nasze trzewia, w zasadzie bez żadnego logicznego, czy real-politycznego uzasadnienia. W końcu heraldycznie mamy habsburskie barwy na flagach. W nowoczesność wpływamy statkiem anachronicznych marzeń, po Trójmorzu. A przecież obowiązująca dotąd wykładnia obszczekiwała zaborców. Budapeszt był takim samym zaborcą, jak Wiedeń. My nie stawiamy nowych płotów. Raczej odbudowujemy stare. […]
Fikcja polityczna z zawrotami głowy norweskiej księżnej
Księżna w Norwegii kręci głową, co powoduje zawroty i jest to bez wątpienia straszne. Polityczna fikcja powiada, że wszystko to, z czym teraz żyjemy, powstało w pewnych głowach w Moskwie i Waszyngtonie w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Pieriestrojka, transformacja, arabska wiosna, inne wygibasy, czyli powolne dostosowywanie się Olbrzymów do współczesności. A Prezesowi wydaje się, że […]