Chociaż Ciotka Julia nie chce mi kapelusza oddać, raczej oferuje płaszcz szary. Przejęta słowami Mistrza o tym, iż Sztuka grzeczną być nie powinna, a przy tym przestraszona (zupełnie jak ja) tym co wokół, kręci głową z niedowierzaniem, kiedy zrywam kapelusz z jej potarganych włosów i szarzeje na twarzy, strach bowiem skórę natychmiast w popiół zmienia. […]