Tak więc spotykają się w mojej wyobraźni Hegel w Kożewa interpretacji, Fukuyama i do tego jeszcze Ortega y Gasset, jest w tym wszystkim i odrobina Bubera, Tischner, Wojtyła i wielki się mętlik pojawia, co prowadzi do bólu głowy. Masy zajęły należne im w historii miejsce, ale jako masy są tylko ciastem bez właściwości. Po czasach […]
Spirala rozwoju
Parafrazując Kożewa-Kożewnikowa, który stwierdził, że zasadniczo Hegel miał rację, odniosę to samo do Fukuyamy, zdając sobie sprawę, że jest to stwierdzenie mocno dyskusyjne, chociaż nie należy się tym zbytnio przejmować i tak, bowiem, nikt tego nie czyta, a jak czyta, to nie do końca rozumie: po co takie prowokacje? Sam tego nie rozumiem. Koniec historii […]