tokuchniakoali

Koniec historii, polski rynek wina i Paywalle, czyli tekst bez sensu

1 września, 2023 by koala Leave a Comment

Z cyklu teksty z antologii.

Czasem mam wrażenie, że niektórzy nasi wpływowi zarządcy uwierzyli w Hegla i Fukuyamę, w ich mniemaniu poprawnie odnaleźli Ducha w najbogatszym światowym mocarstwie i poczuli koniec historii, co pozwoliło im jednoznacznie wybrać obóz i sojusze, sprzedając przy okazji niektóre zasoby po to, aby w zamian uzyskać militarną obecność potężnego sojusznika i możliwość nieomal nieograniczoną popełniania czynów jedynie słusznych.

Przemądrzałym żyje się lepiej, jako że wiedzą wszystko, a takie refleksje chodziły mi wczoraj po głowie i po Ełku, gdzie znienacka wylądowała sojusznicza armada i na ulicach widać było nawet ciemne skóry. Nie byli to z pewnością żadni uchodźcy, a więc populacja ełcka skrzętnie pochowała kosy i giwery, więc inwazja popołudniowa minęła cicho i bez konfliktów.

Przemądrzali moszczą sobie norkę w końcu historii, do imentu wykorzystując pozycję uprzywilejowaną dzięki czasom słusznie minionym, które pozostawiły po sobie przyzwyczajenia i przywileje, co zbudowało w Polsce specyficzną strukturę rynku: 20% + 80%. Te 80% to my w Powiatowej, te 20% to trochę bogatsi w dużych miastach, a nasze 100% w skali świata mieści się w 98%, bowiem 2% rzeczywiście bogatych skrywa się w zakamarkach Ducha, który realizuje się w końcu historii.

W całości, więc, ktoś nas sprzedał najbogatszym (2%), licząc na to, żeśmy transakcji warci. W skrócie, wszyscy w Polsce jesteśmy nędza z bidą.

Też postanowiłem być przemądrzałym i wystąpiłem w języku Cervantesa na hiszpańskim portalu Verema, gdzie popełniłem taką sobie recenzję o winie Biberius, dając mu zasłużone (w moim mniemaniu) punkty, co spotkało się u hiszpańskich odbiorców z niejakim zdziwieniem. Otóż całkiem słusznie stwierdzili oni w komentarzach pod moją recenzją, że tak wiele punktów nie znajduje uzasadnienia wobec niezwykłego bogactwa winnego świata, gdzie setki win zasłużyło sobie na uwagę na o wiele wyższym poziomie.

Z poprzednim akapitem ma to taki związek, iż uświadomiłem sobie w ten sposób, jak bardzo jestem ograniczony obiektywną sytuacją; tym, gdzie żyję i na ile mnie stać. Według moich kryteriów Biberius zasłużył sobie na moją punktację, nigdy bowiem nie będzie mnie stać na ten bezlik innych win lepszych po to, aby zbudować sobie odniesienia. Podejrzewam, przy tym, że na palcach jednej ręki policzyłbym takich, których w Polsce stać byłoby na takie luksusy.

Trudno jest, więc, wytłumaczyć Hiszpanom, dla których wino nie jest elementem luksusu, że naszym odniesieniem są zasoby Owada, a niekiedy Lidla i pozostaje jedynie skromnie podkulić ogon i zrezygnować z nadmiernych ambicji. Pewni bardzo ambitni politycy poddali analizie to wszystko, co nas otacza i doszli do wniosku, że dobrze byłoby zachować z poprzedniej epoki przynajmniej niektóre elementy, no bo jak koniec historii, to niech on będzie suwerennie w miarę równy i zasobny.

Robią Misie, co mogą, lecz nawet podwojone 800+ nie zdołałoby zmienić struktury rynku, a i wino w Powiatowej ciągle pozostaje w dyskontach. W socjalizmie realnym dyskontów nie było, w socjalizmie katolickim (lub, jak kto woli zgodnym ze społeczną nauką Kościoła, co nie do końca to samo oznacza), mimo że pojawiły się dyskonty, nie zmieniły się wcale odniesienia (bo nowe śmierdzą post-modernizmem), tylko ideologom coś jakby nadal brakuje wyobraźni i mierzą alkoholizm społeczeństwa liczbą metrów od Świątyni, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.

Przestając walić łbem o mur Duch dotarł wreszcie do urzeczywistnienia w zakończeniu historii i pozostaje mu ugryźć  swój ogon, pozostawiając wino bogatym, dajmy na to, Amerykanom. W końcu mają nas bronić. I to by było na tyle.

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: fukyama, hegel, verema, wino

Przebudzenie mas

29 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Tak więc spotykają się w mojej wyobraźni Hegel w Kożewa interpretacji, Fukuyama i do tego jeszcze Ortega y Gasset, jest w tym wszystkim i odrobina Bubera, Tischner, Wojtyła i wielki się mętlik pojawia, co prowadzi do bólu głowy. Masy zajęły należne im w historii miejsce, ale jako masy są tylko ciastem bez właściwości. Po czasach słusznie minionych należałoby spróbować zrobić z nich suwerena i oderwać od masowości, a więc zdefiniować w nich wyjątkowość, co doprowadzi do kolejnego podziału ciasta na ciasteczka, a te po osiągnięciu świadomości staną się podmiotami, często w sprzeczności wobec innych ciasteczek. Jako takie rozpuszczą się we własnej wyjątkowości i zniknie w nich masowość.

Tak się buduje naród. Poprzednia formacja robiła wszystko, aby tradycyjny naród wcisnąć w bezimienne masy; teraz chodzi o to, aby z takich mas uformować naród zupełnie nowy, a przecież oparty na tradycyjnych wartościach (a naród to będzie na zupełnie innym poziomie rozwoju). Doświadczenie budowy takiego narodu jest obecne na Bliskim Wschodzie. Nie dziwi więc, że i u nas zaczęto stosować podobne techniki.

Najprostszym sposobem zbudzenia w masach świadomości jest zaszczepienie strachu. Strach integruje masy wokół obrazu wroga i dzieli je na mniejsze grupy. Strach taki najłatwiej zbudzić stosując język najprostszy i obrazy powszechnie dostępne (broń Boże nie wolno intelektualizować). Dlatego tylu nagle przedstawiono nam wokół wrogów; to tylko dalszy ciąg kontrolowanej przez socjologów rewolucji, która trwa, no właśnie: od kiedy?

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Buber, fukuyama, hegel, Kożew, masy, naród, Ortega y Gasset, Rewolucja, tischner, Wojtyła

Spirala rozwoju

8 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Parafrazując Kożewa-Kożewnikowa, który stwierdził, że zasadniczo Hegel miał rację, odniosę to samo do Fukuyamy, zdając sobie sprawę, że jest to stwierdzenie mocno dyskusyjne, chociaż nie należy się tym zbytnio przejmować i tak, bowiem, nikt tego nie czyta, a jak czyta, to nie do końca rozumie: po co takie prowokacje? Sam tego nie rozumiem. Koniec historii pojmowanej jako rozwój kumulujących się doświadczeń i sprzeczności stopniowo się rozwiązujących nastąpił z chwilą zastosowania takich technik społecznych, które zniosły sprzeczność między jednostką i jej aspiracjami. Otóż współczesność przedstawia każdemu z nas ofertę praktycznie nieograniczoną dotyczącą możliwości realizowania podmiotowości i tylko od mojej woli zależy, czy zechcę z tego skorzystać, czy nie, bo dzisiaj nie ma praktycznie żadnego sensu zwalanie winy na stosunki społeczne, wyzysk, czy inne temu podobne.

Jeżeli społeczeństwo pełne niewolników wybiera bierną konsumpcję, a jego członkowie zawaleni chłamem towarów preferują wylegiwanie się na kanapie, to nie możemy już zrzucać odpowiedzialności na zły świat, który uwziął się na biedaków, jako że współcześnie nawet biedak ma otwarte drzwi, aby stać się wojownikiem-herosem. W tym sensie rozumiem koniec historii, w którym rozleniwiony Duch rezygnuje z dalszej samorealizacji. Obiektywnie sprzeczność nadal funkcjonuje, subiektywnie zaś nikogo to nie obchodzi.

Podmiot pokryty przedmiotami, gadżetami, iluzją wszechmocy skrywającą się w technologii, sam staje się przedmiotem i w historii odgrywa rolę o tyle, o ile może nabywać dalsze przedmioty (uprzedmiotowiony podmiot), czyli pozostać narzędziem do akumulacji bogactwa wojowników-herosów. Historia, w istocie, zatrzymała się, bo społecznie wyczerpawszy przesłanki rozwoju pęcznieje. Pęknie kiedyś jak bańka mydlana, a stanie się to wówczas, kiedy konsumpcja osiągnie krańce możliwości, a ludzie nie wrócą z kanap do zwykłego życia. A może to tylko kolejny zwój w spirali?

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: fukuyama, hegel, Kojeve, koniec historii, Kożew, Kożewnikow, niewolnik, spirala, wojownik-heros

Rodzime pierdoły i prognozy Muska

2 stycznia, 2018 by koala 4 komentarze

Nie tylko zresztą Muska, jako że od kilku lat mówią o tym poważni i mniej publicyści, czy badacze. Rozwój technologii doprowadzi w końcu do tego, że istoty ludzkie stracą miejsca pracy i pojawi się świadczenie podstawowe wypłacane jak jałmużna przez jaśnie uprzejme Państwo. W ten sposób jednostka stanie się raz na zawsze własnością nie tyle zbiorowości, co struktury powstałej z gry sił. Miejsce człowieka zajmą automaty.

My zaś tutaj walczymy o imponderabilia z XIX wieku. Biegamy po łąkach pełnych kwiatuszków i niedomytych krówek, zastanawiamy się nad kupnem nowej, aczkolwiek już używanej kobyły i nad wyższością prezesa X nad prezesem Y. Do tego przepełnieni megalomańskim poczuciem misji chcemy zbawiać ludzkość, nie bardzo wiedząc od czego. Stawiamy mury, płoty, zasieki, a świat płoty burzy, no bo po co płot robotowi?

Kapitał nie ma krwi, ani narodowości. Krąży sobie swobodnie po świecie, a kiedy spotka przeszkodę, wymywa dziury, przez które przelewa się nie zważając na protesty. Heglowski Duch doskonali się w meandrach Historii, czy tego chcemy, czy nie. Zapomniawszy o tym, że Pan dał nam wolną wolę i z jej wykorzystania będzie rozliczał, wpatrujemy się w nieboskłon, czekając, aż za nas wszystko zrobi.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: automat, duch, hegel, historia, imponderabilia, kapitał, musk, państwo, prezes, technologia

Rewolucja, Łoziński, Mezony

31 grudnia, 2017 by koala Leave a Comment

Po prawie trzydziestu latach od początku „transformacji” mamy kłopot próbując dopasować schematy do rzeczywistości. Przykładamy do współczesności miarę dobrą w innych, rozwiniętych społeczeństwach i ciągle coś nam nie pasuje. Nie możemy, na przykład, poradzić sobie z fenomenem wzrostu popularności partii rządzącej, która w „normalnym” społeczeństwie podlegałaby zużyciu. Wydaje się, jednak, że trzeba przeprosić się z Panem Heglem (ten Hegel u mnie to nieomal obsesja) i zastosować triadę „teza-antyteza-synteza”.

Otóż w procesie historycznym po okresie przyjętym jako teza zwykle następuje jego zaprzeczenie, czyli antyteza i nie jest to wcale inna jakość, lecz zwierciadlane – raczej – odwrócenie tego, co było. Pojawia się to obiektywnie, nie bardzo zależąc od woli społeczeństwa. Nasze społeczeństwo w roku 1989 zechciało, by stać się mogła demokracja w stylu wielkopańskim, zachodnim i w tym kierunku budowaliśmy struktury przez 28 lat, co w istocie było okresem przejściowym, w pewnym sensie dekadenckim, wprowadzając obiektywnie i stopniowo aktualną sytuację wyrażoną w Rewolucji Mas (u nas katolickich) poczynioną zgodnie z ich faktyczną wolą. Rozpoczynamy antytezę po realnym socjalizmie, którą nazwałbym socjalizmem katolickim (no bo katolickie jest w ogromnej większości nasze społeczeństwo, a niektórzy sądzą, że te 28 lat były okresem straconym, jako że socjalizm katolicki można było rozpocząć już w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, do czego zresztą wówczas dążył Kościół i czemu przeszkodziła laicka część Solidarności, ja – natomiast – uważam, że te lata były niezbędne, wprowadzając zmiany w mentalności Polaków, które pomogą dostosować się do rozwiniętego świata).

Tak więc rzeczywiste społeczne zdobycze poprzedniego okresu, pozornie wyrzucone na śmietnik, wracają teraz w zupełnie innej, katolickiej, szacie, na co nie należy się zżymać, bowiem wedle Hegla tak być powinno. Nie należy też przykładać do tak konstruowanego bloku historycznego miary z rozwiniętych i liberalnych społeczeństw, jako że na faktyczny liberalizm trzeba zasłużyć dobrobytem i osiągniętym poziomem świadomości. Obiektywnie tak być miało i tak się staje, czy to się podoba, czy nie, bo raz uruchomionych procesów w historii nie da się zatrzymać. Liberalizm i dobrobyt nadejdą z syntezą, do czego lepiej byłoby się przygotować nie zaklinając po szamańsku rzeczywistości bajeczkami o panach i chamach (to tylko czysta socjotechnika).

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: antyteza, blok historyczny, hegel, kościół, liberalizm, Łoziński, mezony, Rewolucja, rewolucja mas, socjalizm katolicki, socjalizm realny, solidarność, synteza, teza

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in