Rozpamiętując słowa Tomasza z Kempen (a może Bernarda z Clairveaux, czy Giovanniego Fidanza) staram się od wielu lat unikać pochopnych opinii ad personam. Bardziej interesują mnie dokonania i skutki. Świadomy, poza tym, jestem faktu, że o skutkach można dyskutować dopiero w przestrzeni historycznej. Tak jednak istotność pojmując zamykam zupełnie drogę do ocen bieżących. Do wszystkiego […]
Ryszard Wagner, Margaret, Peja no i Zygmunt
Chociaż: który to przedstawiciel cywilizacji kciuka wie, kim był Ryszard Wagner? Z kultury, Panie, to może Margaret, Peja już może być zbyt ambitny, ale Wagner? Albo jakieś Dziady, nawet w kontekście wydarzeń marcowych, o których przypominać nagle przyszło w przedziwnie podobny do nich sposób? Komu to potrzebne i jak to się ma do wypłaszczenia krzywej […]
Powtarzam: nie mogą istnieć dwa Narody wybrane jednocześnie
I z taką świadomością sprzeczności wchodzę w dzień następny. Tak to wysokie rozważania o Duchu, Stworzeniu, Miłości dotknęły w Historii bruku ulic, na których zaczną spotykać się manify i za twarze wezmą zwolennicy jednych ze zwolennikami drugich zapominając o Bogu, do którego się odnoszą. A Bogu albo ufa się bezgranicznie, albo też odrzuca. Można też […]
Rodzime pierdoły i prognozy Muska
Nie tylko zresztą Muska, jako że od kilku lat mówią o tym poważni i mniej publicyści, czy badacze. Rozwój technologii doprowadzi w końcu do tego, że istoty ludzkie stracą miejsca pracy i pojawi się świadczenie podstawowe wypłacane jak jałmużna przez jaśnie uprzejme Państwo. W ten sposób jednostka stanie się raz na zawsze własnością nie tyle […]