Pogrążony w coraz głębszym pesymizmie, z szarym kapeluszem kompromisu na półłysej czaszce, co miałoby przez słońcem chronić, siorbiąc landrynkowe vinho verde, w tym przypadku zielone, chociaż różowe Casal Garcia, coraz dalej jestem od rzeczywistości. Niestety żadna ciotka Julia nie przybiega, aby uratować mnie przed starczym uwiądem, słyszę w kółko te same zapowiedzi wieszczące wszelakie szczęście […]