Jestem pełen podziwu. Trzeba rzeczywiście wielkiego talentu i umiejętności szachisty, aby jedną maleńką wrzutką przewrócić całą konstrukcję: sojusze, plany, budowanie bloków historycznych. Znajomość charakteru suwerena zaiste znakomita. I z tego havna, obawiam się, długo nie wyjdziemy. Ktoś gdzieś zaciera łapki. Zastanawia milczenie naczalstwa, lecz – z drugiej strony – trudno od razu reagować. No, chyba […]