Jak cała lekkość bytu, która dopadła mnie nagłym zmęczeniem. Dla wierzącego Bóg umrzeć nie mógł, żywy, bo zawarty w wierze (najwyżej wiara odchodzi z indywidualną śmiercią, odradzając się w następnym indywiduum), dla niewierzącego też umrzeć nie mógł, bo nie było Go nigdy, a nie umiera coś, czego nie było, stwierdzenie – zatem – o Jego […]