Catania Joven Ribera del Duero Denominación de Origen, rocznik 2015, w cenie 29,50 PLN za butelkę (0,75), zakupione w firmie ViniTeranio (czerwone, wytrawne, szczepy: tempranillo). Wino butelkowane przez Viñedos y Bodegas Gormaz – Hiszpania.
Otóż, jak powiada pewien sprytny Królik występujący niekiedy jako brytyjski Doktorek, w świecie pojawiają się pęknięcia, które z pewnością nie tylko Szwagier, ale i Menelik, albo i ulubiony Kapelusznik potrafią zaklajstrować, chociaż zwykle klajstrują doraźnie, w zbytnim pośpiechu, tak że w końcu trzeba je uzupełniać szkłem ze Zwierciadła. A tam, za tym Zwierciadłem rozciąga się mityczna Catania, w której nie tylko można zakatat’sja do śmiertelnego imentu. W ostateczności Jasnoduszna Hadyna Wieloręcznego Hafciarza pszczelim kitem dziury uzupełni, zawsze w towarzystwie uśmiechu Znikota, ale w pośpiechu; tak, by Walet Kier nie zuważył.
Tutaj wartałoby przyjrzeć się wspomnianej Catanii z bliższego bliska, jako że częścią jest dawnych wspomnień o Królestwie Obojga Sycylii i Karola księcia Castro, a dalej wielkiej Aragonii i, być może, Wandalów, Wizygotów, a może i Alanów. Niektórzy doszukaliby się w tym wszystkim i Sarmatów, czy też Chazarów, hobbit koala zaś tak daleko sięgać nie będzie. Zresztą i tak Menelik pokazuje spod śmietnika, że idziemy po bandzie, ale pęknięcie w czasoprzestrzeni jakoś załatać trzeba. Bierzemy się, więc, pod ręce, bo nogi się na marznącej mżawce rozjeżdżają i powoli od pęknięcia odchodzimy, chociaż Catania w pęknięciu za nami pozostaje, powodując żal nieukojony, jako że jeszcze do tego Joven.
Zaryzykuję więc tutaj tezę, iż Rioja i Ribera del Duero w podstawowej, nieociosanej w dębie, czyli młodej, chociaż nie zielonej wersji, równie pełne są owocu borówki (albo, jak kto woli, jagody czarnej) i soczystości w aromacie owocowym i barwie bliskiej fioletu. Tempranillo z Ribera del Duero jest, może, bardziej soczyste i mniej wytrawne, niemniej jednak ciągle tempranillo pozostając jest jak paciorek tego samego w świecie całym różańca.
Catania Joven Ribera del Duero D.O. 2015
No i mantra barwy ciemnoczerwonej z refleksami fioletu, w nosach trzech jagody i ociupinka alkoholu, który z czasem wcale nie znika. W nasmaku i śródsmaku soczyste jagody, a pod koniec pojawia się trochę słodyczy. Posmak średni, owocowy. Usta średnie, choć krągłe, ciało zadziornie mocne, koncentracja dobra. Pić, nie umierać, chociaż w tle złośliwa Królowa nie przestaje wrzeszczeć: „Obciąć mu głowę…”. No i, nie pić, bo vredit zdorovju.