Familia Comenge Reserva Ribera del Duero Denominación de Origen, rocznik 2011, w cenie 94,00 PLN za butelkę (0,75), zakupione w firmie ViniTeranio (czerwone, wytrawne, szczepy: tempranillo). Wino wyprodukowane i butelkowane przez – Comenge Bodegas y Viñedos – Hiszpania.
W taką pogodę wszystko jest niedobre, za oknem deszcz, plecy bolą (nie wspominając o opiniach, które mogą zaboleć), w czaszce zagnieździł się jakiś wredny francuski motyl i nawet wyszukiwanie i porównywanie cen u producentów, czy w zagranicznych sklepach nie sprawia satysfakcji, chociaż w oczywisty sposób widać, że są one tak niskie, że aż nieprawdopodobne.
Po crianzy reserva, czyli jak bardzo potrafi być interesujący spokój wynikający z upływu czasu, z doświadczenia. Panienka crianza stopniowo dorasta i w miarę upływu lat nabiera ogłady; mądrość wyrównuje kanty i pojawia się dystans, a co za tym idzie spokojna cisza, oraz głębia generowana przez doświadczenie. Można zrozumieć zauroczenie francuskiego motyla z Amiens (o słodka Pikardio!) dojrzałą kobietą, bo z crianzą można poszaleć, budować natomiast życie należy z reservą. A jeśli do tego taka reserva bogatą jest z domu w smaki różnorakie, to już żyć, nie umierać i na takim banale się, chyba, zatrzymam.
Dojrzałość reservy zachowało i owoc, i wszelkie dodatki, jakimi enolog wzbogacił wino w procesie starzenia. W dość niezwykly sposób zauważam w tym winie wszystko to, co zachwyciło mnie w Biberiusie i co potem kształtowało się jako zapowiedź w Crianzy.
Familia Comenge Reserva Ribera del Duero D.O. 2011
Owoc duży, koncentracja znakomita, posmak przypominający długo o doznanej doskonałości i przenoszący we wspomnienia, to wszystko powoduje, że wino wypada polecić ze względu na smaku koneserię, chociaż ogólnie nie polecam, bo vredit zdorovju.