López Cristóbal Roble Ribera del Duero Denominación de Origen, rocznik 2014, w cenie 39,50 PLN za butelkę (0,75), zakupione w firmie ViniTeranio (czerwone, wytrawne, szczepy: 95% tempranillo, 5% merlot). Produkowane i butelkowane przez Bodegas López Cristóbal – Hiszpania.
Świat nie zmienia się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, więcej, nigdy się tak nie zmieni, pędząca technologia odsłania przed nami coraz to nowe tajemnice, lecz w lesie wokół wyrastają ciągle nowe drzewa i jeśliby hobbit koala traktował świat poważnie, doznałby daleko posuniętych i nieodwracalnych zmian w reszcie mózgowia (a może już takie się pojawiły), co z pewnością nikomu by nie przeszkadzało, zaś wszelkie dobre zmiany, bunty, populizmy, to przecież nic innego, jak objaw bezsilności, walenie łbem o mur nieodwracalnego absurdu w rozwijającym się poza naszą wolą świecie.
A żeby łatwiej w mur było łbem walić, niektórzy postanawiają specjalnie nowe mury w realu budować, otaczać się bunkrowatym kokonem samotności, ale co to za wspaniała samotność będzie, w sobie i dla siebie. Za takim murem głos nawet zaniknie, odbijając się w bunkrze tak, aby reszta świata niczego nie słyszała. Patrzę, słucham, sierść mi się jeży, zęby ze złości wypadają i pozostaje jedynie takie pseudoprorocze westchnienia w eter wypuszczać, równie absurdalne, jak cała reszta. Na szczęście istnieje Kapelusznik, co to kapelusz szary kompromisu wyrychtował, jakaś ciotka Julia, kilku pisarzy, bez których języka zapomnielibyśmy w monitory wyślepieni i perspektywa dla każdego nieuchronna, w której cień nadziei.
I wina wielkie, chociażby López Cristóbal Roble. Na szczęście są takie pośród zamienników doraźnie zabliźniając rany najgorszego pesymizmu. Na szczęście są takie, w których procent idiotów rozpuszczony łatwiej można zaakceptować, głupota – bowiem – w winie rozcieńczona zamienić się może li tylko w promień słońca, w mruczenie kota, lizanie psiego ozora; w to wszystko, co w nas pozostawi człowieka, nie gadżety same.
O wielki López Cristóbal, czyli Ribera del Duero w czystej esencji! Jest to wino wyjątkowe, niepełne dojrzewanie nadało mu dodatkowej smakowej elegancji, zbudowało znakomitą strukturę i wzmocniło bogaty zestaw aromatów. Wino zrobiono z dwóch szczepów: (95% tempranillo i merlota w 5 %).
López Cristóbal Roble D.O. 2014
Barwa intensywnie wiśniowa z fioletowymi refleksami. W aromacie owoce (truskawki, jagody i jeżyny) , trochę wanilii, czyli wspomnienie po beczce, wyprawiona skóra i – oczywisty – dym w trzecim nosie. Duży owoc znakomicie zrównoważony welurowymi taninami. Okrągłe, mocarne, o znakomitej koncentracji. W śródsmaku pod koniec pojawia się kawa z mlekiem, posmak natomiast jest bardzo długi, owocowy. Wino, zaś, niezwykle eleganckie. Nie pić! Vredit zdorovju!