Jeżeli współczesność filozofii pojmować jako odejście do Nitzschego, czy Ciorana, a może Vattimo, czyli jako zupełne zatracenie się w postmodernistycznym nihilizmie, to tak odczuwana współczesność może być faktycznie kojarzona z intelektualnie nieznośnym ciężarem bytu. Następuje więc pęknięcie ludzkiego świata, zaś powstałej przepaści w żaden sposób nie zasypie tradycja, bo właśnie w tradycji zawarte są przesłanki […]
Poganie w kościołach, czyli pentekostalizacji ciąg dalszy…
Czytając komentarze pod tekstami Księdza Kobylińskiego dochodzę do wniosku, że ludowość nasza to nic innego, jak neopogaństwo. Komentujący en bloc odrzucają wiarę w połączeniu z myśleniem; niekiedy mam wrażenie, że wszelka refleksja w nich zamarła wobec oczywistości materialnych objawień, dajmy na to, w stygmatach. Przede wszystkim wiara dla nich to „wierzę, że…” i tu następuje […]