tokuchniakoali

Poganie w kościołach, czyli pentekostalizacji ciąg dalszy…

30 lipca, 2018 by koala Leave a Comment

Czytając komentarze pod tekstami Księdza Kobylińskiego dochodzę do wniosku, że ludowość nasza to nic innego, jak neopogaństwo. Komentujący en bloc odrzucają wiarę w połączeniu z myśleniem; niekiedy mam wrażenie, że wszelka refleksja w nich zamarła wobec oczywistości materialnych objawień, dajmy na to, w stygmatach. Przede wszystkim wiara dla nich to „wierzę, że…” i tu następuje lista zjawisk „nadprzyrodzonych”, natomiast zupełnie obcą jest dla nich monoteistyczna wiara, jako wyznawanie, czyli postępowanie w zgodzie z zasadami przez Boga objawionymi. Otóż nie stygmaty są istotne, a postępowanie na obraz i podobieństwo boskie zgodnie ze wskazaniami przykazań.

Taka wiara jest uczestniczeniem w Bogu, czyli świadomym stawaniem się człowiekiem. Nieustannym wybieraniem w etyce, czyli poprzez Prawo boskie, które dzięki wierze i wiedzy, a  więc świadomości staje się również Prawem ludzkim. Człowiek zaś to Osoba, potencjalność Osobą nie jest. Osobą stajemy się dynamicznie, w świadomości odpowiedzialności etycznej.

Religia jako sieć, bogobojne ponowne wybieranie, dochodzenie do świadomości winna nieustannie wspierać potencjalność w drodze do Osoby. Objawienie dociera dzięki słowom i czynom, jako przykład, ale powinno być zrozumiałe dla każdego, czyli stać się częścią życia i dynamicznie takie życie kształtować, właśnie poprzez jednostkowe rozumienie uczestnictwa w Bogu (paradoksalnie Objawienie takie realizuje się bardziej nie w słowach o nim opowiadających, a w postępkach będących dla każdego przykładem). Każde z nas budując swoją świadomość w postępowaniu zaczyna rozumieć, staje się Osobą. I to jest właśnie wiara, a nie pozory bóstwa ukryte w materialnych obrazkach.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Bóg, Ksiądz Kobyliński, neopogaństwo, Osoba, pentekostalizacja, wiara

Czytając Martina Bubera o dwóch typach wiary…

15 czerwca, 2018 by koala Leave a Comment

Czytając Martina Bubera o dwóch typach wiary zaczynam zastanawiać się, czy i jak należałoby do tego dołączyć współczesność? Wiara pojmowana jako zgoda na współuczestnictwo w boskim projekcie, niewiele mająca wspólnego z prostym stwierdzeniem: wierzę, że coś jest, lub że czegoś nie ma; więc świadome postępowanie zgodnie z takim projektem, co objawia się w etycznym posłuszeństwie wobec najprostszych zasad, dla niektórych dziesięciu, dla innych siedmiu, dla jeszcze innych zgodnie z zasadą miłości bliźniego. Zastanawia mnie, jak umocować taką wiarę we współczesności i wobec społeczeństwa i wracam do jednostkowego charakteru związku mojego z Bogiem, w którym odnajduję się uczestnicząc. Za Buberem: uczestniczę dzięki dialogowi z kolejnymi jednostkami, jako że każda jednostka i jej ze mną lustrzana interakcja jest konkretną realizacją Boga właśnie.

Jeśli tak, to wszystko jest etyką, a Bóg, czyli Prawo w ludzkim istnieniu odnosi się raczej do mnie, niż do społeczeństwa. W takim rozumieniu trzeba byłoby rozważyć ponownie wszystkie odpowiedzi zawarte w Objawieniu tak, aby odnalazły się we współczesności, jako że podobnie pojmowany Bóg podlega ewolucji, jest dynamiczny na kształt dynamiki ludzkiej świadomości. Jeżeli Bóg stworzył historię po to, aby w niej ludzie mogli realizować rozwój, to nie może być sam ahistoryczny. Przestaje mieć sens powtarzanie rozwiązań znalezionych tysiące lat temu. Współczesność wymaga ponownego Objawienia zgodnie ze zmieniającą się świadomością, a w takim przypadku religia nie jest tylko siecią kiedyś zapisanych słów i rytuałów, ale Bogiem, w którym każde z nas uczestniczy, mniej lub bardziej świadomie, rozumiejąc konieczność Prawa umożliwiającego dialog każdego z każdym bez wzajemnego wyrządzania krzywdy (i to historycznie).

Skarżymy się na to, że rewolta mas objęła świadomość i usunęła Boga z życia, masy bowiem oddają się ślepej konsumpcji i nie chcą poddać jakiemukolwiek przymusowi odbierającemu przyjemność z posiadania.  Jeżeli jednak Bóg (a więc wiara) to etyczne uczestniczenie w projekcie Prawa (prawa jako schematu boskości, a nie ludzkiej uzurpacji w doczesnych systemach państwowych, które służą obronie interesów), to nie wolno rezygnować z odnowienia ludzkiego uczestnictwa w takim projekcie i należałoby, być może, zwrócić Boga masom. Nie to jest złe, że dzisiejszy człowiek z kanapy chce korzystać z najprostszych elementów życia, lecz to, że na takiej kanapie nie został nauczony, jak w projekcie wiary uczestniczyć. Pogarda dla kanapy zapomina o dialogu z drugim człowiekiem i o tym, że w takim dialogu realizuje się wobec każdego z nas fenomen Boga.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Bóg, dwa typy wiary, fenomen, Martin Buber, prawo, wiara

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in