Pesymizm to tylko realizm. Nie wyklucza wcale optymizmu, który jest raczej skłonnością charakteru i, w moim mniemaniu, odmianą współczucia. Wszystko zależy od punktu widzenia i z taką banalną prawdą pod rękę udam się za chwilę na hamak wśród eukaliptusów, gdzie koale świętują nieustanne lenistwo. Wada to i przywilej starości (starość zaś jest właściwością obiektywną, zależną […]
Recenzując wina i winy
Ciągle czuję się winny, a to w dwóch znaczeniach – nasycony winem i odczuwający winę. Tę zaś odczuwam dlatego, iż nie powtarzam tutaj nieustannie mantry parkerowskiej odnoszącej się do winnych recenzentów: „Recenzent wina reprezentuje klientów”. Tylko klientów i dlatego ma prawo i obowiązek pisać tak, jak czuje, nie tak jak mu zobowiązania wobec dostawcy wina […]
Winna ucieczka przed nawiedzonymi
Każda epoka, z pewnością, cierpiała na swoich nawiedzonych. Jestem odrobinkę zmęczony ciągłym ujadaniem oszołomionego misją talibanu, a także nie mam ochoty walczyć z pustymi oczyma łaknących chwały, którym wydało się, iż świat są w stanie zbawić, chociaż faktycznie chodzi im wyłącznie o własną glorię. Idąc śladami pewnego Kuby „ojciec się w grobie przewraca”. Z drugiej […]
Recenzując wina i winy
Z cyklu teksty z antologii. Ciągle czuję się winny, a to w dwóch znaczeniach – nasycony winem i odczuwający winę. Tę zaś odczuwam dlatego, iż nie powtarzam tutaj nieustannie mantry parkerowskiej (patrz standardy Parkera) odnoszącej się do winnych recenzentów: „Recenzent wina reprezentuje klientów”. Tylko klientów i dlatego ma prawo i obowiązek pisać tak, jak czuje, […]