Obejrzałem sobie wczoraj wieczorem Lamparta, powrócił do mnie Tomasi di Lampedusa z italianistycznych lektur obowiązkowych i poczułem konkretne dotknięcie czasu. Sycylijski (czy tylko) bezruch wiszący w powietrzu, który w dziwny sposób od lat czuję obok siebie tutaj, w Powiatowej. Słońce, być może, nie takie i brak kolorów, jako że Powiatowej bliżej do szarości, niż do […]
Ludzie zaś ludziom ten pasztet gotują
Przy czym powiadają, że w imię miłości bliźniego, a nawet dla bliźnich zbawienia. A czymże jest dla nich ich własne zbawienie? Przykrywają nieistnienie przejęciem się losem innych, chociaż nie o to Pan na Sądzie zapyta, a o wolną wolę, w którą przy przyjściu na świat wyposażył. Rozpuszczone w masach nikną jednostki i niknie istota wiary, […]
Ze strachu zakładam kapelusz konformizmu
Chociaż Ciotka Julia nie chce mi kapelusza oddać, raczej oferuje płaszcz szary. Przejęta słowami Mistrza o tym, iż Sztuka grzeczną być nie powinna, a przy tym przestraszona (zupełnie jak ja) tym co wokół, kręci głową z niedowierzaniem, kiedy zrywam kapelusz z jej potarganych włosów i szarzeje na twarzy, strach bowiem skórę natychmiast w popiół zmienia. […]
Co z tą Hiszpanią i z Puigdemontem?
Po raz pierwszy w historii, w miłującej demokrację Wspólnocie jeden w krajów członkowskich zamyka do więzienia przeciwników politycznych. Nikt nie protestuje. Wszyscy uznają to za rzecz zwyczajną. Flaki się we mnie przewracają, chociaż Bilbao bardzo jest fotogeniczne. W moim pięknym kraju barbarzyńcy zrywają tablice pamiątkowe po nieboszczykach. Rozbijają pomniki, bo przestaje podobać się przeszłość, albo […]
- « Previous Page
- 1
- …
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- …
- 106
- Next Page »