Jeżeli chcielibyśmy połączyć jedno z drugim, trzeba byłoby dostarczyć wszystkim tyle samo środków. Zastanawiając się głębiej dochodzę do wniosku, że ideałem byłoby, by równe szanse połączyć z takimi samymi możliwościami. I jest to skazane na porażkę, jako że nikt przy zdrowych zmysłach nie połączy możliwości z konkurencją. Socjalizowanie liberalnej demokracji jest – w zasadzie – […]
Liberalna demokracja i Bracia Rosjanie…
Błąd w ocenie polega na jednoznacznym stwierdzeniu, że po epoce realnego socjalizmu możliwa (a nawet konieczna) będzie liberalna demokracja. Realny socjalizm utwierdził w każdej głowie przekonanie, że wszyscy korzystamy z takich samych możliwości realizacji. Liberalna demokracja dostarcza każdemu równe szanse, odbiera jednak identyczne możliwości. Nie da się tego pogodzić, a przynajmniej nie jest możliwy rozwój […]
Nie chce się chcieć…
Otóż przestaje mi się chcieć. W telewizornii w kółko trybunał na przemian z chłopcami z Tajlandii, od których powinniśmy uczyć się opanowania i spokoju. Za oknem w kółko słońce w dzień, gwiazdy w nocy. A do tego jeszcze jakimś debilom przeszkadza nocna praca rolników na polach. Cięciwa we mnie, której coraz mocniejsze napięcie powodowało konieczność […]
Miodzio i wredota…
A więc nagle stał się cud i zostaliśmy wyleczeni z kompleksów. Przez pięć miesięcy hodowaliśmy w świątecznym pokoju kozę, a kiedy uznaliśmy, że cierpliwości więcej nie staje, jednym ruchem sejmowej ręki wypędziliśmy kozę za góry, za lasy. Teraz już nas wszyscy kochają; już tworzymy wspaniałe sojusze. Szczęście jest tuż za rogiem. O dobrobycie nie wspomnę, […]
Senegal wygrał, Kolumbia też…
A my nieustannie wierzymy w posłannictwo. Zawsze i wszędzie, w skrzydła husarskie wierzymy, w Pawia i Papugę i dobrze nam z tym. Nawet masowa kultura pokazuje, gdzie jest nasze miejsce, my jednak wiemy lepiej. Ciekawe, co teraz wymyślimy, aby być w czołówce. Pomyliło się nam wszystko. Trudno zaakceptować, że jacyś tam Kolumbijczycy mogą być od […]
A niechże już wreszcie ten Senegal wygra, albo przegra…
Jako że mam nieco dosyć w kółko badania zawartości moczu Błaszczykowskiego, czy śliny Bońka, a do tego się Mundial dla mnie sprowadza nieustannie słuchając (nie oglądając) tego, co w telewizornii gadają. Jakie ma znaczenie, czy hat-trick oznacza gol pierwszy, czy ostatni, jeśli angolski nie jest moim językiem ojczystym? Wydaje mi się, że medialny kraj upadł […]
Czy można sacrum usunąć z życia?
Czy można Boga usunąć z życia? Przecież to absurd. Jeśli jest Bogiem, a więc wszechmocnym, to nie ma żadnej takiej możliwości, jako że jest On życiem, wiara natomiast, czyli w Nim uczestnictwo, jest synonimem dochodzenia do świadomości, iż życie jest Bogiem. Czyli: do wiary dochodzimy w miarę nabywania świadomości (a więc stawania się człowiekiem, jako […]
Czytając Martina Bubera o dwóch typach wiary…
Czytając Martina Bubera o dwóch typach wiary zaczynam zastanawiać się, czy i jak należałoby do tego dołączyć współczesność? Wiara pojmowana jako zgoda na współuczestnictwo w boskim projekcie, niewiele mająca wspólnego z prostym stwierdzeniem: wierzę, że coś jest, lub że czegoś nie ma; więc świadome postępowanie zgodnie z takim projektem, co objawia się w etycznym posłuszeństwie […]
Elzenberg – słów parę z 1912 roku
11 VI. Wymaga się od poetów, żeby myśleli „po obywatelsku”, pełnili tzw. służbę „dla kraju”, dla Polski; to niedorzeczność. Oni sami są tą Polską, w nich ona żyje, przez nich nabiera wartości. Niech więc tylko żyją, niech tworzą, niech z nich tryska i płynie to co najlepsze, a o „służbie obywatelskiej” to już pomyśli kto […]
Dodatek do praw Murphy’ego
Jeżeli tylko możesz, zastąp obrazek tekstem, oni i tak zobaczą to, co siedzi w ich głowach. Dodaję to do praw Murphy’ego, które dałem (nie wszystkie) na pasku bocznym. W końcu powstanie kolejny plakatowy obrazek, tym razem narysowany słowami. Założę się, że nikomu nie będzie chciało się przeczytać. A to na skutek pewnego spotkania, w trakcie […]
- « Previous Page
- 1
- …
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- …
- 43
- Next Page »