tokuchniakoali

Powtarzam: nie mogą istnieć dwa Narody wybrane jednocześnie

31 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

I z taką świadomością sprzeczności wchodzę w dzień następny. Tak to wysokie rozważania o Duchu, Stworzeniu, Miłości dotknęły w Historii bruku ulic, na których zaczną spotykać się manify i za twarze wezmą zwolennicy jednych ze zwolennikami drugich zapominając o Bogu, do którego się odnoszą. A Bogu albo ufa się bezgranicznie, albo też odrzuca. Można też wybrać opcję udawania wiary czcząc w istocie pogańskiego idola Narodu.

Gdzieś w tle są zawsze pieniądze, czyli dobra materialne i przeżycie, czyli – w końcu – równie pogańskie przywiązanie do pozorów. O dziwo, obecne jest ono po obu stronach. Po naszej, w dodatku, znalazła się hipokryzja, a z tą jeszcze nikt nie wygrał. Nie zmienia to faktu, że dwa Narody wybrane w boskiej perspektywie istnieć obok siebie nie mogą.

Ten, który świadomie, czy też niechcący rozbuchał emocje, zapłaci za to, prędzej, czy później. Zapłaci Bogu, a ten rozlicza wszystko; zapłaci Narodowi, jako że wystawił po raz kolejny na pośmiewisko, którego nikt na dłuższą metę nie zniesie. Zapłaci we własnym sumieniu, hipokryzja bowiem drąży czaszki powolutku i doprowadza do obłędu. Powtarzam więc, że nie mogą istnieć dwa Narody wybrane obok siebie (a kuka wyrządzona w ten sposób przez niejakiego Antka Policmajstra, aby dokuczyć Królowi i Prezesowi, też się przeciw autorom obróci, bo tak to już w Historii bywa).

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Bóg, hipokryzja, historia, miłość, naród, Naród Wybrany, Stworzenie

Przebudzenie mas

29 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Tak więc spotykają się w mojej wyobraźni Hegel w Kożewa interpretacji, Fukuyama i do tego jeszcze Ortega y Gasset, jest w tym wszystkim i odrobina Bubera, Tischner, Wojtyła i wielki się mętlik pojawia, co prowadzi do bólu głowy. Masy zajęły należne im w historii miejsce, ale jako masy są tylko ciastem bez właściwości. Po czasach słusznie minionych należałoby spróbować zrobić z nich suwerena i oderwać od masowości, a więc zdefiniować w nich wyjątkowość, co doprowadzi do kolejnego podziału ciasta na ciasteczka, a te po osiągnięciu świadomości staną się podmiotami, często w sprzeczności wobec innych ciasteczek. Jako takie rozpuszczą się we własnej wyjątkowości i zniknie w nich masowość.

Tak się buduje naród. Poprzednia formacja robiła wszystko, aby tradycyjny naród wcisnąć w bezimienne masy; teraz chodzi o to, aby z takich mas uformować naród zupełnie nowy, a przecież oparty na tradycyjnych wartościach (a naród to będzie na zupełnie innym poziomie rozwoju). Doświadczenie budowy takiego narodu jest obecne na Bliskim Wschodzie. Nie dziwi więc, że i u nas zaczęto stosować podobne techniki.

Najprostszym sposobem zbudzenia w masach świadomości jest zaszczepienie strachu. Strach integruje masy wokół obrazu wroga i dzieli je na mniejsze grupy. Strach taki najłatwiej zbudzić stosując język najprostszy i obrazy powszechnie dostępne (broń Boże nie wolno intelektualizować). Dlatego tylu nagle przedstawiono nam wokół wrogów; to tylko dalszy ciąg kontrolowanej przez socjologów rewolucji, która trwa, no właśnie: od kiedy?

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: Buber, fukuyama, hegel, Kożew, masy, naród, Ortega y Gasset, Rewolucja, tischner, Wojtyła

Naród wybrany jest tylko jeden

28 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Najważniejsze, dla mnie, dzisiaj pytanie to: czy Sztuka definiuje wyjątkowość, czy też to, co wspólne dla każdego z nas? Czy szukamy w dziele sztuki czegoś, co inne, czy też chcemy utożsamić się przez nie z tym samym wobec wszystkich? Poza tym: czy chodzi w gruncie rzeczy o naród wybrany, czy też może o narody wybrane? Pytania wcale nie takie błahe, wiele od odpowiedzi, która są wyborami, zależy.

Niedawno przeczytałem książkę pozornie opowiadającą o światach odległych. Szlomo Sand napisał „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski”, aby dać sobie radę z własną tożsamością i obudził sporo upiorów. Czyta się to bardzo ciężko i jak w wielu przypadkach doktrynę można byłoby zawrzeć na kilku stronach. Reszta jest popisem erudycji, próbą udowodnienia wartości, która – przecież – nie ma wiele wspólnego z encyklopedycznymi zasobami.

W tej niby odległej galaktyce skrywają się wzorce, na których opiera się myśl i naszych współcześnie panujących społecznych konstruktorów. Żydowscy myśliciele kiedyś zbudowali ideologię po to, aby odbudować naród. Pewni praktycy niektóre techniki przenoszą na nasze podwórko i równie uporczywie budują suwerena w zupełnie nowym historycznym bloku. Należy mieć nadzieję, że jednych i drugich w woli budowania prowadzi miłość do konkretnego człowieka, a nie abstrakcyjne chmury narodu.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: blok historyczny, miłość, naród, szlomo sand, sztuka, żydowski

Po obu stronach chmury

27 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Przekroczywszy smugę cienia, albo będąc już bardziej po drugiej stronie chmury, czuję, że pióra w skrzydłach mam lżejsze nieco i mniej w nich wosku. Mogę, więc, lecieć coraz wyżej i słońce nie strąci mnie w dół. Im wyżej jestem, tym więcej pamiętam. Szczegóły stają się wyraźniejsze, krawędzie ostre, dawne zagmatwania rozplątują się nagle i w płucach jakoś mniej duszno, chociaż wysokość zabrała tlen.

Wracają do mnie wszystkie zwierzęta; i te, które odeszły cicho i bez cierpienia, i te, którym okrutny człowiek odbierał radość swobody po to, aby porzucić na potępienie. Patrzą wiernymi ślepiami, podają łapy, łaszą się, mruczą wtulone we wspomnienia. Żywy pies Maniek domyśla się ich obecności i skacze z radości do kolan. On jest jeszcze po dolnej stronie chmury.

Z wysokości niczego nie żałuję. Przy okazji pogrzebów przyjaciół z radością witam znaki krzyża kreślone na piersiach przez starych towarzyszy i wybaczam im niegdysiejsze pochopne opinie o rzekomych zdradach. Przecież broń Panie Boże, ich znak krzyża teraz już zdradą nie jest, jeżeli chroni przed kolejnym strąceniem z piedestału. Po obu stronach chmury nadal jesteśmy wszyscy tacy sami i takiego samego losu możemy się spodziewać.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: broń Boże, chmury, Maniek, słońce, tlen

Próba zdefiniowania przesłanek dialogu

27 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Niektórym wydaje się, że nazwanie, delegalizacja i zapuszkowanie komunisty, albo nazisty sprawę rozwiąże. Poza tym odnoszę wrażenie, że chcielibyśmy, aby wszyscy mieli takie same poglądy, zwykle tak głębokie i wszechstronne, jak poglądy przywódców. Każdy o innym kolorze mózgowia, natomiast, to nawet nie przeciwnik, a wróg i wroga należałoby zatłuc. Zatłuc, bo wychowywanie, czy rozmowa wymagają zbyt wiele wysiłku intelektualnego.

Żyjemy tymczasem wszyscy wspólnie i jakoś powinniśmy się z tym pogodzić. Trzeba też przyznać się do tego, że zabrnęliśmy w ślepy zaułek i dobrze byłoby z niego się wyszamotać. Jeśli będziemy chcieli delegalizować wszystko, co nie pasuje i zamykać do więzień, to niedługo osiedla blokowisk staną się kazamatami, bo w tradycyjnych zabraknie miejsc. Tak to absurd zaplątał nam komórki w mózgu i szlamem zafajdał uczucia.

Z tego szlamu, który nas wszystkich zafajdał, wyrastają dzieci kciuka wielbiące po lasach potwory. One, te dzieci, nie spadły z kosmosu. Mają rodziców i rodziny tak samo pełne kompleksów jak każde z nas. Próbują w krzakach te kompleksy leczyć, jako że w szkołach nikt z nimi nie chce rozmawiać, kościoły są dla nich zamknięte, bo i wiary nie zaznały, a świetlice przeszły na własność bogatych.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: delegalizacja, komunista, nazista, nazwanie, szlam

Debilizm dziennikarski

24 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Bezmyślność i brak wyobraźni charakteryzuje nie tylko dzieci kciuka. Także media kształtujące naszą wyobraźnię nie grzeszą inteligencją. Od rana w kółko opowiadają w telewizorze o zatrzymaniach z powodu głoszenia ideologii totalitarnego państwa tak, jakby było to opowiadanie o podwyżce cen jajek. W ogóle informacje o śmierci dziecka na przejściu dla pieszych, rewolucji w Belgradii, czy urodzinach Wodza wymieszane są jak groch z kapustą.

W wąskim marginesie durnych wyznawców brunatnego koloru potrzebują świętych męczenników. Sami im to od teraz na patelni wystawiamy. Zawsze będą mogli powiedzieć, że gnębiła ich demokracja. W podejrzliwym, zaś,  suwerenie zbudzi się myśl o kolejnym oszustwie i brunatni chłopcy urosną na pomniki.

Z drugiej strony zauważam, że wcale nie jestem sam z moimi przemyśleniami. Od czasu do czasu pojawiają się podobne sformułowania pomiędzy informacjami o sądach i wędzonce. Marzę o nagłym przebudzeniu wyobraźni, co spowoduje, że pan dziennikarz zacznie się zastanawiać nad tym, co opowiada. Nie wszyscy przecież jesteśmy debilami (a dziennikarze i tak powiedzą, że nie jest ich rolą myśleć, tylko informować).

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: belgradia, debile, demokracja, dziennikarze, patelnia, telewizor, totalitarny

Porażka wychowawcza

23 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

To wszystko jest straszliwą porażką naszego systemu wychowania: porażką, w zasadzie, całej formacji historycznej, nie tylko polskiej. Powiadają, że postawy skrajne na prawo to tylko malutki margines, a przecież nie o to wcale chodzi. Jego istnienie świadczy o tym, że ktoś kiedyś o coś nie zadbał. Krytyka porzucenia tradycyjnego podejścia do człowieka jest jedynie przeczuciem tego, co nasz świat może spotkać.

Przez ostatnie lata uporczywie niszczyliśmy wszystkie autorytety. Wyobraziliśmy sobie, że sprawiedliwość można zbudować w pogardzie dla elity. Zapomnieliśmy jednak, że w puste miejsca wejdą zawsze inni, bowiem każdy z nas, nawet najgłupszy, potrzebuje autorytetów, jak kto woli, wzorców. Nie ma przy tym wcale znaczenia, czy chodzi o ludzi myślących, czy też o dzieci kciuka.

Margines, nawet malutki, istnieć będzie zawsze. Są to też ludzie. Dalszą częścią wychowawczej porażki narodu będzie delegalizowanie i zamykanie takich do więzień, jako że to niczego nie zmieni, najwyżej stracimy nad nimi kontrolę. Po nich przecież pojawią się następni i jak wilki zapędzone w narożnik będą kąsać; należałoby więc raczej nauczyć się z nimi rozmawiać, a dzieciom kciuka uzmysłowić potęgę myślenia.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: autorytety, delegalizowanie, elity, kciuk, margines, naród, sprawiedliwość

Nadchodzą lata kruka

23 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Nic nie ujmując tym bardzo mądrym ptakom, raczej patrząc na nie z symbolicznie ludzkiego punktu widzenia. W telewizorze obejrzałem przed chwilą rozpaczliwą skargę warszawskiego Powstańca, który nie jest w stanie pojąć młodopolskiej fascynacji nazizmem. A przecież oni nie zrozumieją nawet tego, dlaczego normalni ludzie mają jakieś pretensje. Dla nich Hitler jest kolejnym bohaterem gry komputerowej w cywilizacji kciuka.

I będzie coraz gorzej. Dzieciaków nie nakłania się do czytania. Kupuje się im kolejne smartfony po to, aby zapewnić sobie spokój. Dzieciakami w zasadzie i tak nie ma czasu się zajmować.

Rosną potem egzemplarze zrobotyzowanego kciuka świat widzące w obrazkach i oderwane od rozumowania charakteryzującego ludzi starych. Coś tam kumają o Ojczyźnie i Tradycji, ale nie do końca szkoła i rodzina nauczyła ich, gdzie taką Tradycję odnaleźć. Przypisują więc do niej ikony z komputerowego świata nie dbając o konsekwencje, no bo nie wiedzą, co to są przyczyna i skutek. Przecież dorośli i tak biegną w niewiadome ścigając się jak szczury po zakup kolejnego gadżetu.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: czytanie, dzieciaki, fascynacja nazizmem, Hitler, kciuk, Ojczyzna, smartfony, tradycja

Iluminacja

23 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Jak grom z jasnego nieba uderzyła we mnie wczoraj wieczorem. Otóż nie może mi się udać w taki sposób, w jakim sukces rozumieją reprezentanci kciuka. Sukces przychodzi przy braku sprzeczności. Tymczasem moje ambicje nie dotyczą spełnienia pożądań.

Bujam w obłokach złudzenia, jakobym pisał dla takich, którym nie jest obca etyka, imperatywy moralne, logiczny ciąg przyczyny i skutku. Przychodząc ze świata już minionego wyobraziłem sobie, iż i teraz ważne są jakieś imponderabilia. Zastanawiam się sto razy nad niuansami, chociaż dzisiaj nie mają żadnego znaczenia. Nie mogę prócz tego pogodzić w sobie sprzeczności pomiędzy tym, co było i tym, co jest.

Do kosza świat wyrzucił książki o dialogu. Komu potrzebni są Tischner, Levinas, JP II. Nawet Franciszka ogląda się jak frapującą w kolorach ikonę nie przywiązując żadnej wagi do słów przezeń wypowiadanych. Tak zwani postępowi gonią za kolejnymi gadżetami, tak zwani tradycjonaliści zżymają się rozdzierani zdradami, które nie miały nigdy miejsca. W  świecie postmoderny sowa Ateny odejdzie w samotności.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: dialog, gadżety, imponderabilia, JP II, Levinas, samotność, tischner

Od Fukuyamy do Parsonsa

22 stycznia, 2018 by koala Leave a Comment

Tak sobie na najbliższe miesiące postanowiłem. Właśnie skończyłem „Koniec historii” Fukuyamy i zamówiłem „System społeczny” Parsonsa. Jeżeli księgarnia znajdzie jakiś egzemplarz w magazynach, będzie lektura na najbliższe tygodnie. Wtedy już będzie wiosna.

Od optymizmu odgania mnie nie tylko obserwowana wśród młodych fascynacja nazizmem. Nawiasem mówiąc: taka fascynacja u Polaków to woda na młyn dla tych, którzy zechcą pewnego dnia uniewinnić zupełnie Niemców. No bo jeśli i Polacy idą w tym kierunku? Nie ma żadnej predestynacji narodu do bycia świętym, czy niewinnym, albo złym i okrutnym.

Oparcie spokoju społecznego wyłącznie na realizacji pożądań poprzez dostępność do nieograniczonej konsumpcji odrywając, przy tym, od dokonywania moralnych wyborów dzięki zdolności myślenia (a w takim kierunku zmierza dzisiejszy świat kciuka, po to tylko by zapełnić kieszenie nielicznych bogatych) spowoduje, że także wśród Polaków zacznie panować suwerenna głupota. Wtedy każdy będzie mógł sobie chwalić publicznie każdego zboczeńca, a wolność demokratycznie osiągnięta odpowie: wara wam od naszych gestów i wyborów. Zapomniana zostanie skala etyczna wartości, przestaną liczyć się religia i poezja, w łaskach będą jedynie kij bejsbolowy i kanapa. Wtedy z telewizora byle dziennikarzyna będzie mógł dyktować własne warunki, a ludziom zależeć będzie wyłącznie na kupnie kolejnego gadżetu i do takiego miejsca powoli się zbliżamy.

 

Filed Under: Archiwum 2013 - 2024 Tagged With: etyczna, fukuyama, gadżet, kanapa, kij bejsbolowy, koniec historii, nazizm, Niemcy, Parsons, poezja, Polacy, religia, suwerenna głupota, system społeczny, telewizor

  • « Previous Page
  • 1
  • …
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • …
  • 41
  • Next Page »

Recent Posts

  • Viña Tinajas Cabernet Sauvignon 2011
  • Santoro Primitivo Puglia IGP 2013
  • Eguren Codice Vino de la Tierra de Castilla 2020
  • Sierra Cantabria Rioja Selección DOCa 2020
  • Winnica Milanowska Beta 2020

Recent Comments

  1. Kalifornijscy winiarze zadowoleni z wysokiej jakości tegorocznych zbiorów – tokuchniakoali - Winemaker and Winery Owner Comments on California’s Growing Season and Harvest
  2. Le Sang de ma Terre Château Cos Suzanne Cahors AOP 2019 – tokuchniakoali - Château la Reyne Malbec Cahors AOP 2015
  3. Lazy Wheel – errata – tokuchniakoali - Lazy Wheel Cabernet Sauvignon Chile 2020
  4. Andrzej Szadkowski - Rodzime pierdoły i prognozy Muska
  5. CroqueMalin - Rodzime pierdoły i prognozy Muska

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Log in